Archiwum dla luty, 2008

Podryw przez internet

Posted in Ogólne on luty 29, 2008 by Błękitnooki

No, żyjemy w takiej mrocznej dobie, że nie musimy mieć nawet kontaktu, żeby się zakochać (wiem z doświadczenia). Komunikatory, fora, maile, serwisy randkowe, fotki nie fotki czy inne grona, wszystko to ma nam ułatwić zdobycie nowych znajomości.

Taki internetowy cwaniak ma pecha, bo nie może wykorzystywać najmocniejszych atutów – głosu, mowy ciała, dotyku. Z drugiej strony, może sprytnie ukryć swoje wady. Z nadzieją, że potem łatwiej je będzie wybaczyć. Co gorsza to często działa – przynajmniej na trochę. No i jest to na pewno sposób, który wybierze mnóstwo osób nieśmiałych.

Do dupy taka robota. Nawet jak się potem spotkacie i ona przymknie oko na przemilczane wady, takie związki przeważnie rozpadają się szybko. Budowane na chociażby najmniejszym kłamstwie. Mówię nie tylko o wyglądzie, ale takich sprawach jak – przypadkowo przemilczana – żona, dziecko, AIDS i 11 centymetrów prawdziwego mężczyzny.

Nie wspominam już o zdjęciach na tych tandetnych serwisach randkowych. U facetów sprzed dziesięciu lat, jeszcze z wszystkimi włosami i bez zmarszczek, u kobiet zdjęcie samej twarzy (ciekawe czemu…) do tego przerobione w photoshopie.

Nie wspominam też już o pizd zagadujących do przypadkowych ludzi na Gadu Gadu ze swoimi “hejka, strzałka, siemka, masz foto? masz chłopaka?”. Szkoda słów na takich nieudaczników.

Poznawanie ludzi w internecie może mieć swoje zalety, ale rozmowy przez komunikatory itp radziłbym ograniczyć do minimum. Przecież tyle pięknych kobiet czeka na was w prawdziwym świecie… ;) Wystarczy się przełamać.

“Mam chłopaka”

Posted in Pierwszy kontakt on luty 25, 2008 by Błękitnooki

Niedawno widziałem fajny filmik na YouTube.

Koleś kręcił po kryjomu z telefonu komórkowego jak jego kolega podchodzi do przypadkowej dziewczyny i zaczyna ją podrywać. Po chwili chce wyciągnąć od niej numer, dialog wyglądał mniej więcej tak:

ONA: Ale ja mam chłopaka

ON: A potrafi gotować?

ONA: No.. no tak.

ON: Wspaniale, może ugotować nam pyszną kolacje.

ONA: <śmiech>

Kilka sekund później udało mu się wyciągnąć numer :)

“mam chłopaka” – to zdanie często słyszy się od podrywanych kobiet, jednak tylko w połowie przypadków jest prawdziwe. To najprostszy sposób na spławienie niechcianego amanta, a faceci, uwierzcie mi na słowo, bywają przeraźliwie natrętni… co jest strasznie wkurzające. Nie bądźcie tak samo chujowi, nie bądźcie natrętni i nie nalegajcie. Zażartujcie sobie z tego, pogadajcie chwile i ustąpcie.

-Mam chłopaka

-Czy powiedziałem, że chce rozmawiać o twoich problemach?

-Ale to nie jest problem…

-Widzisz? Inny facet, to nie problem.

Musisz jednak zrozumieć, że w wielu przypadkach ona w ten sposób jasno daje ci do zrozumienia, że nie jest tobą zainteresowana. Może mieć milion swoich różnych mniej lub bardziej błahych powodów. Miej resztki honoru i odejdź w pokoju, powinieneś jeszcze jej podziękować, że dała ci to do zrozumienia w tak delikatny sposób ;)

Ex

Posted in Randka, Związek on luty 20, 2008 by Błękitnooki

Znacie tą sytuację prawda? Gadacie z laską, jest miło, nagle tematy się jakoś wyczerpują, rozmowa powoli schodzi na byłych partnerów…

To nie ma sensu. Gdy pozwolisz jej opowiadać o jej przeżyciach, wspominać, i jeszcze zaczniesz jej współczuć, natychmiast zostaniesz zdegradowany do platonicznego przyjaciela, który jej zawsze wysłucha. Odpowiedz krótko i niekonkretnie, powiedz coś w stylu “ale przecież nie przyszliśmy tu gadać o naszych związkach” i zmień temat na inny. Może być nawet pokrewny, o zrywaniu, przyjaźni damsko męskiej czy cokolwiek, ale nie każ jej wspominać wszystkich swoich eks (których liczbę przeważnie zaniżają, cholera wie czemu).

Jak już chodzi o rozmowę na temat byłych to ważna jest jeszcze jedna rzecz. Im gorzej wysławiasz się o swoich ekspartnerkach, tym gorzej to o tobie świadczy. No na logikę, zaczynasz mówić, że twoja była dziewczyna to straszna idiotka była, mówisz tym samym, że chodziłeś z idiotką. Głupi pomysł. Poza tym, ona może stwierdzić (czasem słusznie), że mówisz tak o każdej, która z tobą zerwie. Czyli w ewentualnym przypadku – o niej też. Automatycznie jesteś skreślany.

Zdania typu “ostatnia kobieta tak mnie zraniła, że nie wiem, czy będę w stanie kogoś jeszcze pokochać…” też automatycznie cię skreślają. Kobiety czują pociąg do atrakcyjnych, SZCZĘŚLIWYCH facetów, nie do pizd płaczących, że nikt ich nie kocha.

Ostatnia i bardzo ważna prawda, z której mało kto zdaje sobie sprawę, choć jest oczywista: Nie rzuca się nikogo bez powodu. Tylko nieudacznicy będą sobie wmawiać “ona widocznie na mnie nie zasługiwała”; koniec związku to wina tylko i wyłącznie wina osoby PORZUCONEJ, która najwyraźniej nie spełniała oczekiwań partnera. Tak więc gdy ona ci mówi, że to koniec, zostaw telefon, przestań smarkać jej w bluzkę, zachowaj resztki honoru. Stań przed lustrem, powiedz sobie: jestem chujowy. Ta nie kocha, inna pokocha. I zapomnij ;)

Pierwszy pocałunek

Posted in Randka on luty 18, 2008 by Błękitnooki

Taki zwykły buziak jest dla kobiety bardzo ważnym i osobistym przeżyciem. Prawda jest taka, że większość facetów zawsze musi spieprzyć pierwszy pocałunek przez właśnie brak pewności siebie.

Najśmieszniejsze jest to, że one WIDZĄ kiedy ty chcesz je pocałować. Po prostu to czują, jakby czytały ci w myślach. Im dłużej się wahasz, tym bardziej tracisz w jej oczach. I co najgorsze, ona ci nie pomoże :/

Najpierw ona musi czuć się bezpiecznie, musi tobie ufać. Dobrze w tym wypadku zacząć jak już będziecie przytuleni, jak będziesz trzymał ją za rękę, cokolwiek. Spójrz jej głęboko w oczy.

Następnym krokiem jest złapanie jej lekko za kark. To magiczne miejsce w ciele kobiety, gdy zrobisz to dobrze, nie dość, że będzie jej bardzo przyjemnie to jeszcze ona odda nad sobą całą kontrolę właśnie tobie – wykorzystaj to. Następnie przybliż się i pocałuj ją.

Teraz jeśli chodzi o same całowanie… Cóż, powiedzmy sobie wprost. Faceci nie potrafią całować, każda kobieta przyzna, że większość z nich tej sztuki opanować nie potrafi. Niby nic trudnego, prawda? Każdy to umie.

Ciężko mi pisać rady odnośnie samej techniki całowania, żaden poradnik ciebie tego nie nauczy. Pamiętaj tylko o jednym – najgorsze jest wpychanie na siłę jej języka do ust… one tego nienawidzą. Jeden z pomysłów które nigdy nie działają. Nawet jak to francuski pocałunek to nie wkładaj jej go aż po migdałki… możesz się śmiać ale niektórzy naprawdę tak robią. Niech nie będzie zbyt suchy ani mokry, po prostu oddaj się uczuciu i idź na żywioł :)

Aha i nic na siłę, jak widzisz, że ona nie chce, odsuwa się, cokolwiek, odpuść, odsuń się, spójrz w oczy i uśmiechnij. Powiedz coś w stylu, że nie mogłeś się oprzeć, albo nie byłbyś sobą gdybyś nie spróbował i skończ temat. Sprawiaj wrażenie jakbyś w ogóle się nie przejął. W ten sposób może ona jeszcze sama cię pocałuje…

Fazy uwodzenia

Posted in Ogólne on luty 18, 2008 by Błękitnooki

Aby skutecznie uwieść kobietę powinieneś nauczyć się wyczuwać momenty kiedy możesz przejść do następnej fazy uwodzenia i wykorzystywać je. Zbyt późne lub zbyt wczesne przejście może skończyć się porażką. Nie wyobrażaj sobie, że ona ci pomoże w tym – nic bardziej mylnego.

1. Zobaczenie kobiety, podejście, zainteresowanie jej krótką rozmową

2. Wyciągnięcie od niej numeru telefonu, maila

3. Umówienie się na randkę

4. Trzymanie za rękę, dotykanie

5. Przytulanie

6. Pocałunek

7. Pieszczoty (ubrania na bok)

8. Seks

Oczywiście można pominąć niektóre elementy, ale sposób przedstawiony powyżej jest sprawdzony i bezpieczny ;)

Jak sprawić, by była wróciła do ciebie

Posted in Związek on luty 10, 2008 by Błękitnooki

Gdy dziewczyna rzuca chłopaka, bardzo często on popełnia podstawowy błąd i zamienia się w babę z fiutem. Lata za nią, błaga, przeprasza, spełnia jej zachcianki, dzwoni po 10 razy dziennie i wysyła milion smsów na godzinę. Robi wszystko, żeby ona wróciła.

I tym właśnie skreśla swoje szanse u niej.

Więc co należy robić?

Zacząć spotykać się z innymi kobietami. Tak, wiem, że to ta jedyna, kochasz ją i nie możesz bez niej żyć. Ale tylko w ten sposób możesz ją odbić. Niech poczuje, co straciła. Niech zauważy, że świetnie sobie radzisz bez niej. Nadal bądź atrakcyjny i pewny siebie, rób seksualne komentarze, bądź naturalny. Opowiadaj jej o kobietach, z którymi się spotykasz (ale bez szczegółów). Nie udawaj za bardzo. Staraj się o niej zapomnieć. Podczas rozmów wspominaj z nią wasze piękne chwile, to jak się poznaliście, gdzie ją zabrałeś, co do niej mówiłeś.

I po prostu… daj odejść. Nawet jeśli to, że cię straciła nie zrobi na niej wrażenia i nie wróci do ciebie, po prostu daj sobie spokój, bo znaczy to, że nie zasługujesz na nią, bo jesteś zbyt chujowy. Tia, prawda w oczy kole. Z drugiej strony, bardzo często właśnie wtedy, gdy masz ją w dupie, ona zatęskni. Kobiety po prostu tak działają, ignorowanie ich je nakręca (pod warunkiem, że wiedzą, na co cię stać). Nawet jak ona będzie chciała wrócić, nie zmiękaj od razu i nie dawaj dupy. Pamiętasz? Tu ciągle obowiązują te same reguły: to ty stanowisz wyzwanie, to ona cię chce a nie ty ją.

Te ostatnie zdanie to tak naprawdę klucz do sukcesu jeśli chodzi o podryw jakiejkolwiek kobiety. Baw się dobrze ;)

Czy kobiety lubią bogatych?

Posted in Ogólne on luty 7, 2008 by Błękitnooki

Tak.

Więc jak jestem biedny nie mam szans u kobiety?

Masz takie same szanse, jak koleś z kasą i samochodem.

Pomyśl, czy laskę interesuje towarzystwo przynudzających facetów licytujących się o to, który ma lepszą furę? Na pewno nie. Ona chce kogoś, przy kim będzie czuła się dobrze. Kogoś, kto będzie dla niej zaskakujący, stanowił wyzwanie, kto będzie czarujący i interesujący.

A przede wszystkim pewnym siebie. Bogaci ludzie mają to do siebie, że są pewni siebie. Jak nauczysz się być taki bez tego – wygrałeś, idź i bierz, co ci się należy… ;)

Umawiamy się

Posted in Randka on luty 7, 2008 by Błękitnooki

Podstawowym błędem jest dzwonienie po 9 razy dziennie i pisanie miliona smsów na sekundę. Żeby być atrakcyjny musisz być niedostępny, wbij to sobie do głowy. I pamiętaj o zasadzie nr 1: to ONA cię chcę, nie ty ją.

Wielu ludzi uważa, że najlepiej dzwonić/napisać na drugi dzień po tym jak wyciągniesz od dziewczyny numer, w sumie się z tym zgadzam. Nie jesteś zdesperowany – bo nie dzwonisz po 5 minutach, oraz nie zdąży raczej o tobie zapomnieć.

Co jest ważne? Musisz być konkretny i stanowczy, wiedzieć czego chcesz, mieć konkretne plany. Nie dzwoń więc z tekstem “yyy hej, może wyskoczymy gdzieś po południu porobić coś” tylko konkretnie, np “Cześć, jutro premiera filmu, na który od dawna czekałem, chcesz iść ze mną jutro do kina?” Kumasz.

To samo tyczy się sytuacji życiowych, nie czekaj na nią, decyduj. Wybieraj stolik, etc. Przez to okazujesz pewność siebie (która jak już wspominałem jest cechą charakteryzującą w podświadomości kobiety atrakcyjność mężczyzny).

Gdzie zabrać kobietę na pierwszą randkę?

Tu trzeba pamiętać o elemencie kotwicy, o którym wspominałem wcześniej. Miejsce, do którego ją zabierzesz, będzie się jej przez długi czas kojarzyło właśnie z tobą, przynajmniej tak być powinno. Powinno mieć więc mistyczny klimat, ale nie musi.

Możesz zabrać ją na spacer w jakieś ładne miejsce, do kina, na kawę, na pizzę, jak lubicie sporty to może na rowery albo na basen…  Wielu mężczyzn wydaje codziennie miliony złotych na kupowanie dziewczynom kwiatów i zabieranie ich do drogich restauracji.

Wiecie co? Głupi pomysł. Oczywiście, że one lubią dostawać kwiaty, z tym, że one traktują to jako oczywisty element manipulacji (który nim autentycznie jest). Jest milion lepszych sposobów na zainteresowanie sobą kobiety.

Generalnie kobiety dzielą mężczyzn na cztery grupy: Stałych partnerów, kochanków, przyjaciół i frajerów. Od partnerów oczekują stabilizacji i bezpieczeństwa, od kochanków przygody i przyjemności, od przyjaciół ciepła, wyrozumiałości, szczerości, a resztę wykorzystują do swoich zachcianek. Kupowanie jej kwiatów, prezentów… zgadnij do jakiej grupy cię zakwalifikuje? No właśnie.

Jeśli chodzi o prezenty, to w ogóle uważam, że często nie obchodzi ich sam prezent, ale jego emocjonalne zabarwienie. Uczucia, które przez niego przekazujesz, lub sam fakt, że pamiętałeś, lub chciałeś zrobić jej przyjemność. Dlatego na pewno się rozpromieni, gdy dostanie kwiatka na urodziny. Ale obskakiwanie jej bez powodu ona potraktuje jako akt desperacji, stwierdzi, że jesteś męską cipką i zrobi z ciebie najprawdopodobniej platonicznego przyjaciela (przynajmniej tak ci powie, a na prawdę zostaniesz skategoryzowany do tej ostatniej kategorii.

Cheers

Mowa jej ciała

Posted in Ogólne tagi on luty 5, 2008 by Błękitnooki

Gdy będziesz uważny, rozpoznasz pewne charakterystyczne ruchy, które one robią podczas rozmowy z facetem, który je pociąga.

Jeszcze przed podejściem – oczywiście uśmiech, a jeśli chodzi o wzrok, jest śmieszna zasada. Kobieta, która patrzy ciągle i nie patrzy w ogóle ma najprawdopodobniej te same intencje, rozumiesz. Wiele kobiet strzela buraka, gdy staje oko w oko z mężczyzną, który wydaje jej się pociągający. Innymi elementami jej zachowania mogą być: Dotykanie swojego ciała (np drapanie się), poprawianie ubrań, poprawianie fryzury (bardzo często spotykane). Przygryzanie warg podczas rozmowy (jest twoja!). Stoi przodem do ciebie. Jej wzrok może jeździć po twojej twarzy, ona sama może spontanicznie cię dotykać (niby mimochodem), to wszystko dobre znaki – bardzo pozytywne.

Zwracaj uwagę też na te gorsze – gdy stoi do ciebie bokiem, noga na nogę, założone ręce, ściąganie ust, kaszlenie. To może być jej podświadoma sugestia, że czas zmienić temat… ;)

Rozpoczęcie rozmowy

Posted in Pierwszy kontakt on luty 5, 2008 by Błękitnooki

OK, jesteśmy przygotowani fizycznie i mentalnie, mamy zamiar podejść do kobiety i zainteresować ją swoją osobą. Wspominałem już jak ważne są postawa i kontakt wzrokowy, teraz czas naszą znajomość zwerbalizować.

Zapomnij o wszystkich tekstach pokroju “wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia, czy mam przejść obok ciebie jeszcze raz?”. Możesz tym rozbawić kobietę, to fakt, one to lubią, ale tu chodzi o coś co w psychologii nazywa się efektem kotwicy. Uczucia, które w niej wywołasz przez pierwsze chwile rozmowy będą jej sie z tobą kojarzyć potem aż do końca. Jak to mówią Anglicy – nigdy nie będziesz miał drugiej okazji, żeby zrobić dobre pierwsze wrażenie. Ale spoko, nie stresuj się. Jak będziesz naturalny to już jest dobrze.

Zakładamy, że dziewczyny totalnie nie znasz, jest ona sama.

Po pierwsze – ona musi wiedzieć czemu zagadujesz. Więc powiedz. Tylko, ehm, “masz fajne cycki, chce się z tobą przespać” nie pozostawi najlepszego wrażenia – skategoryzuje cię jako przeciętnego dupka. Może do być element jej ubioru, zachowania, otoczenia, cokolwiek.

“Już dawno nie widziałem nikogo, kto emanuje tak pozytywną energią, gdy cię zobaczyłem, po prostu musiałem podejść. Mam na imię Franek…”

“Gdy tu wszedłem, od razu rzuciłaś mi się w oczy. Wyróżnił cię twój styl ubierania się, jest naprawdę niezły.. myślałaś kiedyś o zostaniu projektantką mody? Nie? A jakie były twoje marzenia?”

“Gdy spojrzałem ci w oczy, od razu zorientowałem się, jaką osobą jesteś. Najwyraźniej jest w tobie coś, co zmusiło mnie do zagadania. Mam na imię Zenek… Tak, to bardzo intrygujące ile można wyczytać z rysów twarzy. Co mogę powiedzieć o Tobie? Hmm…” itd.

W sytuacji gdy “złapaliście” swoje spojrzenia i ona nie daje za wygraną (nie opuszcza wzroku):

“Zauważyłem, że nie możesz oderwać ode mnie spojrzenia. Powiedz mi, co jest takiego we mnie, co przyciągnęło Twoją uwagę?”

Bomba! Widzisz system? To ONA cię chcę, a nie ty ją. To ONA chce cię uwieść. Waląc takim tekstem okazujesz zajebistą pewność siebie. I o to chodzi.

Ważne, żeby być naturalnym i nie spanikować. Aha i pamiętaj, milczenie jest lepsze od pieprzenia pierwszych lepszych głupot. Dalej rozmowa sama powinna się rozkręcić.

Zakładamy, że nie znasz dziewczyny, a jest ona z koleżankami.

W tym wypadku najlepiej podejść (dobry efekt można stworzyć podchodząc od tyłu i szepcząc do ucha), dotknąć lekko jej ramienia, spojrzeć w oczy i powiedzieć coś w stylu “widzę, że siedzisz ze znajomymi, więc nie zabiorę ci dużo czasu. chciałem zamienić z tobą słówko”. Po czym odchodzisz kawałek. Najprawdopodobniej ona podejdzie, zachęć ją lekkim uśmiechem. Gdy już będziecie razem, jedziesz tak, jak w wersji, kiedy była sama. Simple as that.

Często w trakcie rozmowy zapada nagle cisza i … no co, masz dziurę w bani. Dlatego musisz nauczyć się słuchać jej, słuchać i jeszcze raz słuchać. Dlaczego? Proste, w każdym zdaniu ona daje ci przynajmniej kilka nowych tematów do rozmowy. Pamiętaj, że kobiety przede wszystkim lubią rozmawiać o sobie. Im mniej powiesz o sobie – tym lepiej, tym bardziej będziesz tajemniczy i nieodkryty ;) To je kręci.

Co decyduje o tym, czy ona potraktuje cię jako kogoś interesującego? Naturalnie przebieg rozmowy.

Kobiety są znudzone tymi powtarzającymi się pytaniami, od “co słychać” po “jakiej muzyki słuchasz” z nutką rozmowy o byłych. Bleh, zapomnij o tym. Trzeba poruszać interesujące, kontrowersyjne tematy. Pokaż, że masz swoje zdanie, że jesteś pewny siebie, nie przytakuj głupio. Rozmawiaj o miłości, seksie, zdradzie, poświęceniu, bla bla bla. Pytaj o to, co kręci ją w facetach, pytaj o jej wymarzony koncept partnera, krytykuj, spytaj się jakie wymieniłaby cechy, gdybyś spytał o jej największe zalety nie związane z wyglądem. Niech ona wkręci się w dyskusję (tylko nie kłótnię, błagam… przez cały czas musisz jej SŁUCHAĆ i choćby udawać, że ją rozumiesz). Poza tym, warto być na czasie jeśli chodzi o to, co się dzieje w świecie i mieć chociaż minimalną wiedzę na poszczególne tematy – po prostu w sytuacji, gdy ona zacznie temat (w końcu ona też stara się przed tobą dobrze wypaść), a ty będziesz mógł tylko wydać żałosne yyy…

No, tak czy siak, po takiej kilkuminutowej rozmowie nagle urywasz (to ją zaskoczy, przyzwyczajona jest do natrętnych kolesi) i mówisz, że musisz wracać do znajomych/gdziekolwiek, itp.

“Miło się rozmawiało, szkoda, że nie będziemy mogli dokończyć tej rozmowy”. Odchodzisz, odwracasz się … “cześć”. Najprawdopodobniej ona sama poprosi wtedy o wymianę numerów – jak nie, spytaj się, czy ma maila, albo poproś ‘daj mi swój numer telefonu’ (nie pytaj się czy ma telefon, jak ma to da, głupie to).

Mail jest o tyle fajny, że możesz sobie przemyśleć wszystko, co chcesz do niej napisać. Poza tym przez telefon (i komunikatory wszelkiego rodzaju, których radzę unikać) kobiety lubią zachowywać się totalnie inaczej niż w rzeczywistości. Ale o tym kiedy indziej.