Rozpoczęcie rozmowy
OK, jesteśmy przygotowani fizycznie i mentalnie, mamy zamiar podejść do kobiety i zainteresować ją swoją osobą. Wspominałem już jak ważne są postawa i kontakt wzrokowy, teraz czas naszą znajomość zwerbalizować.
Zapomnij o wszystkich tekstach pokroju “wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia, czy mam przejść obok ciebie jeszcze raz?”. Możesz tym rozbawić kobietę, to fakt, one to lubią, ale tu chodzi o coś co w psychologii nazywa się efektem kotwicy. Uczucia, które w niej wywołasz przez pierwsze chwile rozmowy będą jej sie z tobą kojarzyć potem aż do końca. Jak to mówią Anglicy – nigdy nie będziesz miał drugiej okazji, żeby zrobić dobre pierwsze wrażenie. Ale spoko, nie stresuj się. Jak będziesz naturalny to już jest dobrze.
Zakładamy, że dziewczyny totalnie nie znasz, jest ona sama.
Po pierwsze – ona musi wiedzieć czemu zagadujesz. Więc powiedz. Tylko, ehm, “masz fajne cycki, chce się z tobą przespać” nie pozostawi najlepszego wrażenia – skategoryzuje cię jako przeciętnego dupka. Może do być element jej ubioru, zachowania, otoczenia, cokolwiek.
“Już dawno nie widziałem nikogo, kto emanuje tak pozytywną energią, gdy cię zobaczyłem, po prostu musiałem podejść. Mam na imię Franek…”
“Gdy tu wszedłem, od razu rzuciłaś mi się w oczy. Wyróżnił cię twój styl ubierania się, jest naprawdę niezły.. myślałaś kiedyś o zostaniu projektantką mody? Nie? A jakie były twoje marzenia?”
“Gdy spojrzałem ci w oczy, od razu zorientowałem się, jaką osobą jesteś. Najwyraźniej jest w tobie coś, co zmusiło mnie do zagadania. Mam na imię Zenek… Tak, to bardzo intrygujące ile można wyczytać z rysów twarzy. Co mogę powiedzieć o Tobie? Hmm…” itd.
W sytuacji gdy “złapaliście” swoje spojrzenia i ona nie daje za wygraną (nie opuszcza wzroku):
“Zauważyłem, że nie możesz oderwać ode mnie spojrzenia. Powiedz mi, co jest takiego we mnie, co przyciągnęło Twoją uwagę?”
Bomba! Widzisz system? To ONA cię chcę, a nie ty ją. To ONA chce cię uwieść. Waląc takim tekstem okazujesz zajebistą pewność siebie. I o to chodzi.
Ważne, żeby być naturalnym i nie spanikować. Aha i pamiętaj, milczenie jest lepsze od pieprzenia pierwszych lepszych głupot. Dalej rozmowa sama powinna się rozkręcić.
Zakładamy, że nie znasz dziewczyny, a jest ona z koleżankami.
W tym wypadku najlepiej podejść (dobry efekt można stworzyć podchodząc od tyłu i szepcząc do ucha), dotknąć lekko jej ramienia, spojrzeć w oczy i powiedzieć coś w stylu “widzę, że siedzisz ze znajomymi, więc nie zabiorę ci dużo czasu. chciałem zamienić z tobą słówko”. Po czym odchodzisz kawałek. Najprawdopodobniej ona podejdzie, zachęć ją lekkim uśmiechem. Gdy już będziecie razem, jedziesz tak, jak w wersji, kiedy była sama. Simple as that.
Często w trakcie rozmowy zapada nagle cisza i … no co, masz dziurę w bani. Dlatego musisz nauczyć się słuchać jej, słuchać i jeszcze raz słuchać. Dlaczego? Proste, w każdym zdaniu ona daje ci przynajmniej kilka nowych tematów do rozmowy. Pamiętaj, że kobiety przede wszystkim lubią rozmawiać o sobie. Im mniej powiesz o sobie – tym lepiej, tym bardziej będziesz tajemniczy i nieodkryty
To je kręci.
Co decyduje o tym, czy ona potraktuje cię jako kogoś interesującego? Naturalnie przebieg rozmowy.
Kobiety są znudzone tymi powtarzającymi się pytaniami, od “co słychać” po “jakiej muzyki słuchasz” z nutką rozmowy o byłych. Bleh, zapomnij o tym. Trzeba poruszać interesujące, kontrowersyjne tematy. Pokaż, że masz swoje zdanie, że jesteś pewny siebie, nie przytakuj głupio. Rozmawiaj o miłości, seksie, zdradzie, poświęceniu, bla bla bla. Pytaj o to, co kręci ją w facetach, pytaj o jej wymarzony koncept partnera, krytykuj, spytaj się jakie wymieniłaby cechy, gdybyś spytał o jej największe zalety nie związane z wyglądem. Niech ona wkręci się w dyskusję (tylko nie kłótnię, błagam… przez cały czas musisz jej SŁUCHAĆ i choćby udawać, że ją rozumiesz). Poza tym, warto być na czasie jeśli chodzi o to, co się dzieje w świecie i mieć chociaż minimalną wiedzę na poszczególne tematy – po prostu w sytuacji, gdy ona zacznie temat (w końcu ona też stara się przed tobą dobrze wypaść), a ty będziesz mógł tylko wydać żałosne yyy…
No, tak czy siak, po takiej kilkuminutowej rozmowie nagle urywasz (to ją zaskoczy, przyzwyczajona jest do natrętnych kolesi) i mówisz, że musisz wracać do znajomych/gdziekolwiek, itp.
“Miło się rozmawiało, szkoda, że nie będziemy mogli dokończyć tej rozmowy”. Odchodzisz, odwracasz się … “cześć”. Najprawdopodobniej ona sama poprosi wtedy o wymianę numerów – jak nie, spytaj się, czy ma maila, albo poproś ‘daj mi swój numer telefonu’ (nie pytaj się czy ma telefon, jak ma to da, głupie to).
Mail jest o tyle fajny, że możesz sobie przemyśleć wszystko, co chcesz do niej napisać. Poza tym przez telefon (i komunikatory wszelkiego rodzaju, których radzę unikać) kobiety lubią zachowywać się totalnie inaczej niż w rzeczywistości. Ale o tym kiedy indziej.
marzec 1, 2008 @ 4:03 pm
Muszę przyznać, że z większością tekstów się zgodzę- zwłaszcza z poznawaniem i zagadywaniem dziewczyn.
Sam poznałem najwięcej w niesopodziewanych sytuacjach. Autobus, tramwaj, sklep ( dziewczyna za ladą ), ulica,kino z kumplami- kiedy nic nie oczekiwałem- ot takiwe bezmyślne działanie, drobny flirt. Często sam jestem zagadywany i co? sam się na tym przyłapałem, że wystarczy chwila niepewności i koniec. A jak coś odpowiem, drobny uśmiech… już proszę same chcą poprowadzić rozmowę. Czasem nawet będąc z kumplami zrobi się coś dla typowej “popisówy”- czemu nie?! No i właśnie wtedy wychodzi, bo co się stanie jak nie wyjdzie??? Trochę śmiechu i idziemy dalej.
W kinie?? Poszliśmy ekipą z akademika na maraton filmowy. Obok mnie usiadły dwie szatynki, w tym jedna zerkająca na mnie co chwilę… No to co…Wyjmuję z plecaka słodycze, częstuję moją ekipę, po czym zamiast rozpocząć 2 kolejkę z ciachami, ku zaskoczeniu kumpli,jakby nigdy nic wysyłam ciacha w drugą stronę. Byly zaskoczone, ale nie odmówiły, trochę pogadałem ( 20 min przerwy ). Następna przerwa znów rozmowa, jakie studia, tel itp.- udało się. I tak nie jeden raz i nie raz dostałem kosza i jest co wspominać, a przecież nic nadzwyczajnego.
Często zdaża się też na bezczela w sklepach- zagaduję kasjerki ( studentki ) od razu na “ty”: “słuchaj, potrzebuję to i rozmowa sie rozpoczyna, uśmiechy, a robię tak najczęściej gdy… się zapominam, jestem zbyt zajęty rozmową z kumplami itd. Krótko mówiąc, najlepiej mi zawsze wychodzi jak traktuje dziewczyny zwyczajnie ( bez o jezu- co za bogini!! ), albo jak pokazuję im że to ja jestem wart, że jestem obiektem zainteresowań. Egoistycznie, narcystycznie? A działa.
Nie trzeba myśleć. Kumpel zauważył że laska ( kasjerka w empiku ) ma w empiku koszulkę tył na przód – bez namysłu powiedział jej o tym nieco ironicznie;), zaczerwieniła się, pogadali i zdobył telefon.
Często celowo też zagadujemy dziewczyny od promocji- nastawiamy się na dobra zabawę- mały trening- one chcą sprzedać towar a my chcemy poflirtować wyciągając różne informacje.
Dobra wystarczy- pewność siebie, lekki narcyzm i na luzie – nie będzie wam prościej?
marzec 1, 2008 @ 6:44 pm
Dokładnie o to chodzi
czerwiec 28, 2008 @ 2:25 pm
Ok to wszystko działa.Ja jeszcze jestem młody i głupi niektorych rzeczy nie wiem;P moja dziewczyna mieszka kawałek od mojej miejscowosci ale utrzymuje z nia kontakt przez gg i telefon;PCzesto zdarza sie tak ze nie mam o czym z nia pogadac ale chwila ciszy i dalej nawijka;P Chodzi o to ze kiedy ona pisze ze ja cos boli albo zle sie czuje nie wiem cos jej dolega to ja nie wiem co mam odpisac albo poradzic;[ i to mnie irytuje bo za przeproszeniem w ten sposób daje dupy… bo gadam o innych pierdołach co wtedy zrobic???
czerwiec 29, 2008 @ 8:26 pm
Najlepiej – okaz zrozumienie; była o tym mowa http://sztukapodrywu.wordpress.com/2008/05/08/zrozumienie-zaufanie/ tutaj
październik 3, 2008 @ 9:24 am
Swietny tekst! krótko zwięźle i na temat
październik 30, 2008 @ 4:04 pm
Wiele kobie jest przerażonych istnieniem takich poradników, ale jest to jakiś sposób… Ale nie oszukujmy się, niektóre sa okropnie suche…
kwiecień 3, 2009 @ 2:21 pm
O ludzie chcecie zarwac dziewczyne czy dajke która poleci na tego typu teksty? Kobiety kochają teksty które są sztuczne jak telewizja, takie teksty slyszy się w debilnych komediach romantycznych i tam to dziala ale życie to nie bajka ani film amerykanski gdzie zawsze jest Happy End. Zeby zacząc rozmowe trzeba mówić najlepiej nie o Szekspirze bo pomyli ze jesteście snobami, najlepiej chyba jest ją o coś poprosic tylko nie od razu o numer telefonu. Trzeba pamiętać aby nie być nachalnym ponieważ dziewczyna moze zadzwonic na policje ze ktos ją przesladuje. Ludzie pomyślcie tak jak kobiety albo tak jakbyście sobie wyobrazali doskonałą rozmowe i tyle wystarczy…
maj 9, 2009 @ 7:35 am
co to tego zagadywania to czy nadal by sie tez taki tekst “czy to słońce wstało drugi raz czy ujrzałem ciebie “?
ps. był bym bardzo wdzięczny gdyby odp. nadeszla tez na moje gg(nr 7210254) bo niezoagladam tu czesto
maj 21, 2009 @ 10:46 am
Jeśli będzie zapodany w formie żartu, może ją rozbawić, hehe.