Umawiamy się
Podstawowym błędem jest dzwonienie po 9 razy dziennie i pisanie miliona smsów na sekundę. Żeby być atrakcyjny musisz być niedostępny, wbij to sobie do głowy. I pamiętaj o zasadzie nr 1: to ONA cię chcę, nie ty ją.
Wielu ludzi uważa, że najlepiej dzwonić/napisać na drugi dzień po tym jak wyciągniesz od dziewczyny numer, w sumie się z tym zgadzam. Nie jesteś zdesperowany – bo nie dzwonisz po 5 minutach, oraz nie zdąży raczej o tobie zapomnieć.
Co jest ważne? Musisz być konkretny i stanowczy, wiedzieć czego chcesz, mieć konkretne plany. Nie dzwoń więc z tekstem “yyy hej, może wyskoczymy gdzieś po południu porobić coś” tylko konkretnie, np “Cześć, jutro premiera filmu, na który od dawna czekałem, chcesz iść ze mną jutro do kina?” Kumasz.
To samo tyczy się sytuacji życiowych, nie czekaj na nią, decyduj. Wybieraj stolik, etc. Przez to okazujesz pewność siebie (która jak już wspominałem jest cechą charakteryzującą w podświadomości kobiety atrakcyjność mężczyzny).
Gdzie zabrać kobietę na pierwszą randkę?
Tu trzeba pamiętać o elemencie kotwicy, o którym wspominałem wcześniej. Miejsce, do którego ją zabierzesz, będzie się jej przez długi czas kojarzyło właśnie z tobą, przynajmniej tak być powinno. Powinno mieć więc mistyczny klimat, ale nie musi.
Możesz zabrać ją na spacer w jakieś ładne miejsce, do kina, na kawę, na pizzę, jak lubicie sporty to może na rowery albo na basen… Wielu mężczyzn wydaje codziennie miliony złotych na kupowanie dziewczynom kwiatów i zabieranie ich do drogich restauracji.
Wiecie co? Głupi pomysł. Oczywiście, że one lubią dostawać kwiaty, z tym, że one traktują to jako oczywisty element manipulacji (który nim autentycznie jest). Jest milion lepszych sposobów na zainteresowanie sobą kobiety.
Generalnie kobiety dzielą mężczyzn na cztery grupy: Stałych partnerów, kochanków, przyjaciół i frajerów. Od partnerów oczekują stabilizacji i bezpieczeństwa, od kochanków przygody i przyjemności, od przyjaciół ciepła, wyrozumiałości, szczerości, a resztę wykorzystują do swoich zachcianek. Kupowanie jej kwiatów, prezentów… zgadnij do jakiej grupy cię zakwalifikuje? No właśnie.
Jeśli chodzi o prezenty, to w ogóle uważam, że często nie obchodzi ich sam prezent, ale jego emocjonalne zabarwienie. Uczucia, które przez niego przekazujesz, lub sam fakt, że pamiętałeś, lub chciałeś zrobić jej przyjemność. Dlatego na pewno się rozpromieni, gdy dostanie kwiatka na urodziny. Ale obskakiwanie jej bez powodu ona potraktuje jako akt desperacji, stwierdzi, że jesteś męską cipką i zrobi z ciebie najprawdopodobniej platonicznego przyjaciela (przynajmniej tak ci powie, a na prawdę zostaniesz skategoryzowany do tej ostatniej kategorii.
Cheers
październik 23, 2008 @ 10:20 am
Jak odniesiesz się do tego????
Z jednej strony piszesz że zasadą nr 1 jest bycie niedostępnym, z drugiej strony piszesz o tym, że to do facetów należy cały czas pierwszy krok – typu umawianie się, dzwonienie, całowanie (oczywiście nie mówię tu o nachalności bo to całkowita porażka). No ale dajmy taką sytuację (co przez mój charakter często praktykuuję, ale czasami jest fuckup): podoba Ci się lachon, Ty lachonowi też. Umawiasz się na spotkanie, jest ok, nie szalejesz za nią, jesteś normalny, nawet można powiedzieć, że dajesz jej do zrozumienia, że nie ma aż tak dużych szans u Ciebie. No ale oczywiście ma. I tak ze dwa spotkania. Ale laska rownież bez inicjatywy. I teraz zadzwonisz znow, umowisz sie, badz tez chcesz ja pocalowac w koncu – pokazujesz ze jestes zainteresowany – co jest nie zgodne z zasada nr 1 i jak ona odmawia to jestes w jednej wielkiej dupie. Jak nie okazesz zainteresowania – to sobie mysli ze chyba jej nie chcesz. I tak moze przejsc kolo ciebie niezla okazja. Uogolniając to:
najwazniejsza cecha ktora podales jest bycie niedostepnym – chodzi tu o niedostepnosc emocjonalna?, no ale co z dostepnościa fizyczna – typu umawianie na spotkania, aranżacja sytuacji do seksu itd, calowanie???
Bo od czasu do czasu jest taka sytuacja, że dziewczyna sprawdza Cie czy Tobie zależy na niej przez to czy zadzwonisz do niej, czy sprobujesz ja pocalować, a wtedy daje Ci od razu do zrozumienia, że ona wogole o tym nie myślała i … fuckup.
Zastanawiam sie nad jednym pomysłem, który bardzo doswiadczony playboy (juz ma ponad 45 lat i duzooooo doswiadczenia) dał mi jako rade, otoz: inicjujesz ty spotkania, ale nie chcesz fizycznosci – tylko pokazujesz ze jestes dla niej przyjacielem (ale oczywiscie nie meska cipa, tylko takim ze swoim zdaniem, z krytyka i charakterem), chcesz z nia przebywac, rozmawiac itd, sratatata. No ale kroku fizycznosci nie robisz ni chuja (moze poza jakimis rozmowami o seksie) i wyczekujesz czas (pomimo tego co napisales ze nalezy w odpowiednim moemencie zadzaialac) az ona bedzie robic przy Tobie na tyle maslane oczy, że już będziesz wiedzial ze to jest ten moment, w którym cokolwiek zrobisz, ona na wszystko sie zgodzi. Przeczekujesz ja na tyle, az zrobi sie bardzo mieciutka, bez zadnej inicjatywy wczesniej, ale sam aranzujesz jakies spotkania itd,
Co myslisz o tym?
Weź pod uwage fakt, że w tym momencie pieprzysz wczesniejsze momenty na przejscie do fizycznosc, kiedy ona jeszcze ma mur w sobie.
Bede wdzieczny za odpowiedz, bo to mnie nurtuje od dluzszego czasu, jak nie masz czasu na stronie tego umiescic to przynajmniej daj znac na maila.
Pozdrawiam
październik 24, 2008 @ 6:54 pm
Ona musi tego pragnąć, my – kusić i zabierać. Dawać posmakować i uciekać. Jeszcze muszę to i owo przetestować, tzn chcę, a potem napiszę obszerną i konkretną notkę o fizyczności i większością spraw z nią związanych…
Tak czy inaczej, żeby do czegokolwiek doszło musi być ta iskierka, musi być kuszenie.
Jeśli chodzi o zainteresowanie, to tu jest sprawa bardziej skomplikowana. O komplementach pisałem osobną notkę i do niej też odsyłam ciebie. Klucz w tym, żeby postawić sprawę tak: Wiem, że ja ciebie podniecam i ty mnie też. Tu trzeba odrobinę finezji, żeby trzymać się zasady “ona cię chce, nie ty jej” ale też dać jej do zrozumienia, że uważasz, że jest seksowna, pobudza zmysły… Jak już mówiłem, komplementy dobre to ta siła.
Jeśli będzie odpowiednia odległość od was, odpowiednia mowa ciała, głos i słowa – można tworzyć atmosferę przesyconą seksem wręcz. Wtedy powinieneś dosłownie czuć na swojej skórze, że ona tego chce, widzieć w jej spojrzeniu. Jak wtedy ona okazuje brak zainteresowania? Coś jest nie tak.
Napisałeś, jak chcesz ją pocałować, jesteś zainteresowany i to łamie zasadę nr 1, przecież to oczywiste, że jak już dojdzie do tego, to znaczy, że oboje macie się ku sobie
Nie ma co ukrywać już. Stanowić wyzwanie trzeba zawsze, ale niekoniecznie wiąże się to z udawaniem, że ona cię nie kręci.
Mam nadzieję, że za bardzo nie pogmatwałem tego.