Archiwum dla marzec, 2008

Pieniądze

Posted in Ogólne on marzec 27, 2008 by Błękitnooki

Ciekawa animacja, podstawowa znajomość angielskiego wymagana.

http://olol.pl/rozrywka/view.php?id=276 “Jak poderwać dziewczynę”

No właśnie… Jednym ze stereotypów odnośnie kontaktów damsko męskich jest to, że dziewczyny lecą na kasę… Już raz to opisywałem na blogu i nie chce się powtarzać, trzymajmy się tego, że to nie jest wymagane.

Ostatnio jednak przeprowadziłem długą rozmowę ze znajomym drechem, nieco starszym ode mnie, którego rzuciła dziewczyna… Był zdecydowanie przekonany, że wszystkie laski jego kumpli (i w ogóle wszystkie kobiety, jego zdaniem) lecą na kasę. Serio nie wiem co o tym myśleć, może takie środowisko? Możemy zrobić nowe założenie, że idiotki lecą na kasę? Mam na myśli ten typ kobiety, który niczego poza ciałem nie ma do zaoferowania i marudzi, że faceci nie widza ich ‘duszy’ a tylko chcą seksu.

Może i faktycznie można kupić zainteresowanie kobiety na chwilę, generalnie to chodzi o to, żeby ona czuła się przy tobie dobrze. Może i jest coś kasiastych facetach co każe kategoryzować ich od razu jako ‘fajnych kolesi’. I pewnych siebie.

Ale ja kasy specjalnie to nie mam, a powodzenie mam. Można? Można.

Jak przełamać strach przy dziewczynie?

Posted in Ogólne on marzec 26, 2008 by Błękitnooki

Gdy ja i moi starzy znajomi byliśmy dziećmi, aby zabić nudę wymyślaliśmy coraz to nowe zabawy. Co było, muszę przyznać, niemałym wyzwaniem, po iluśtam latach wspólnej znajomości.

Koło naszego podwórka znajdował się wielki, brzydki, brudny i zarośnięty wąwóz. No, przynajmniej kiedyś wydawał mi się wielki, z perspektywy mojego metr czterdzieści pięć. Cudowne miejsce! Było tam specjalne drzewo, na które się często wspinaliśmy, skubiąc słonecznik, rosły wiśnie, po które robiło się wypady… Były trzęsawiska, w których się taplało i nawet bardzo atrakcyjny ściek kanalizacyjny. Ta śmierdząca dziura dawała tyle możliwości!

Obok wąwozu było nasze małe boisko, gdzie spędzaliśmy wiosenne dni i letnie, chłodne wieczory. Ze względu na bliskość obu obiektów i nieudolność graczy, piłka często lądowała w dziurze. I wtedy musiały skakać po nią najgorsze ofiary, prosto w bagna i pokrzywy.

Pewnego razu zdarzyła się właśnie taka sytuacja, z tym że chłopiec poza naszą piłką wyniósł też stamtąd patyk… niezwykły… co to był za patyyk! Wszyscy byli zazdrośni, i wszyscy zaczęli szukać sobie podobnych. Zważywszy na unikalny kształt patyka, naszym mamom zaczęły znikać wszelkiego rodzaju sznurki i linki do prania (tak jak wcześniej znikały garnki i pokrywki), a wkrótce pojawiła się fantastyczna nowa zabawa.

Jeden z chłopców był tak zwanym bawołem. Znaczy się piłka była bawołem, a on nią sterował. Bawoła czasem trzeba było ukryć jak najlepiej, czasami najzwyczajniej w świecie – spierdalać z nim. Reszta hołoty, wyposażona w prymitywne łuki, miała za zadanie ustrzelić bawoła. Gdy trafiło się go 3 razy – zdychał. Zabawa była przednia.

Oczywiście dzięki temu powstała nowa moda, wszyscy wymyślali coraz to lepsze metody strzelania, tworzenia łuków, strzał, materiałów na cięciwy, szukali lepszej jakości kijów…

Tak się złożyło, że były chłopak mojej siostry (a zarazem przyjaciel mojego brata ze studiów), zostawił kiedyś u nas gitarę. I zapomniał o niej. Gitara stała w kącie przez te wszystkie lata i kurzyła się, bo nikt nie umiał na niej grać. Aż pewnego razu mój brat palnął “z tego to by była zajebista cięciwa do łuku”, mając na myśli struny. A że był dla mnie swego rodzaju autorytetem, bez namysłu chwyciłem za nożyczki i zacząłem kombinować.

Tym sposobem gitarę przerobiłem na łuk.

Moda minęła jak wszystkie mody, zabawa jak wszystkie zabawy. Dzieciństwo też minęło, choć z doświadczenia wiem, że nie u wszystkich mija. Tak zwany “Syndrom Piotrusia Pana” bywa zmorą współczesnych mężczyzn, ale nie o tym dziś.

Pięć, może dziesięć lat później, poznałem dziewczynę. Ładna była nawet, ale cicha strasznie i nieśmiała. To co mnie urzekło, to jej zręczne paluszki. A konkretnie to, w jaki nieziemski sposób potrafiła, delikatnie szarpiąc struny, wydobywać z nich czystą harmonię dźwięków…  Uwielbiam jej słuchać do dziś, tego jak gra. Pomyślałem sobie wtedy… chuj ja też przecież mam gitarę. Faktycznie – od wieków stała w kącie, porzucona i zapomniana, a na gryfie zdążyła się osadzić potężna warstwa brudu.

Namówiłem siostrę, żeby wyłożyła kasę i sprezentowała mi komplet jakichś zwykłych, nylonowych strun. W końcu po trudach i znoju, gitara przejawiała pozory sprawności. I użyteczności. I zaczęła się moja przygoda.

Złe słowo, zaczęła się moja porażka. Byłem koszmarny, nie potrafiłem zagrać prostej melodii, panikowałem, wkurwiałem się, chciałem umrzeć i przy każdym spojrzeniu na gitarę czułem zapach gówna. Próbowałem się czegoś nauczyć… ale chuj, nic mi nie wychodziło. Rzuciłem to w cholerę. A potem znowu spróbowałem. I zacząłem ćwiczyć.

Zauważyłem, że im więcej gram, tym lepiej mi idzie. Palce zaczęły mi się przyzwyczajać, wyczucie wyostrzać. Ćwiczenia były mozolne i śmierdziały kupą… ale satysfakcja po zagraniu ulubionej piosenki? Nie do opisania. A im dłużej ćwiczyłem, tym lepiej mi szło, tym bardziej byłem z siebie dumny. I tym szczęśliwszy, że nie rzuciłem tego na zawsze po pierwszych kilku porażkach.

Właśnie tak jest z podrywaniem.

Pozdro

Z cyklu frazy wyszukiwarek

Posted in Organizacyjne on marzec 25, 2008 by Błękitnooki

Na tego bloga trafia mnóstwo różnych ludzi, powody są naprawdę bardzo różne. Na wordpress istnieje coś takiego fantastycznego… I tak się składa, że mogę sprawdzić, co wpisujecie w wyszukiwarkach, że was odsyła tutaj.

Musze przyznać, że czasem nie mogę wytrzymać ze śmiechu z was… Abyście mieli także szanse pośmiać się sami z siebie, macie kilka perełek:

pipki z włosami dziewczyn, co zrobic aby tylek pachnial, mam chlopaka ale lubie cipki, jak ukryć wąsy u kobiety, co zrobić gdy dziewczynie rosną wąsy, owlosienie na dupie kobiety, czy kobiety lubia w dupę, fajne fryzurki na cipkach, dlaczego faceci pragna minety

i na koniec mój faworyt… “włochate pizdy prostych kobiet”

Widać, jakie ludzie mają poważne problemy w życiu, prawda?

Aha i zapomniałem wczoraj wam wszystkim życzyć mokrych majtek! Jestem pewien, że na widok każdego faceta, który wlazł na tego bloga, każda kobieta natychmiastowo robiła się caała mokra…

Cmok cmok

Jak wyciągnąć od kobiety numer telefonu – unikalny sposób

Posted in Pierwszy kontakt on marzec 25, 2008 by Błękitnooki

Najlepszy na świecie! I najprostszy. Oto co należy zrobić:

Gdy rozmawiasz z nią, powiedz:

“Daj mi swój numer telefonu” .

Naprawdę działa!

Posted in Organizacyjne on marzec 23, 2008 by Błękitnooki

No, statystyki wreszcie ruszają w górę.

I dobrze, bo już było kiepsko.

Podryw w Tokio. Nieudany.

Posted in Pierwszy kontakt on marzec 21, 2008 by Błękitnooki

http://www.youtube.com/watch?v=VsXJwEWb5kU

Dostaje orgazmu przy tej piosence od kiedy pierwszy raz ją usłyszałem…

A to przykład jak tego NIE robić.

http://www.youtube.com/watch?v=Zjim66ODM9w&feature=related

Mniejsza o to co mówią, zwróćcie uwagę na ton głosu, mowę ciała… i reakcje zaczepianych kobiet. Wyżej jest część trzecia z czterech bodajże, wszystko jednakowo żałosne.

Enjoy.

Testowanie

Posted in Randka on marzec 21, 2008 by Błękitnooki

Kobiety często testują nas cichaczem, kto jest inteligentny, ten to zauważy.  Testów jest dużo, bardzo różnych, dobrych i tych dziwnych, wymyślanych z koleżankami na alkoholowych libacjach, heh. Przez testy kobieta sprawdza jaką władze ona ma w związku i co za tym idzie jak pewnym siebie jest mężczyzna. Wiele testów wykonują one automatycznie, bo po pewnym czasie wchodzą one im w krew.

-Najpopularniejszy test: udawanie focha. Powiesz coś, zrobisz, patrzysz – a ona nagle siedzi naburmuszona, smutna. Obraża się bez powodu, żeby zobaczyć, jak zareagujesz. Wiesz, że to jest bez sensu, ale będziesz chciał to naprawić. Zaczynasz przepraszać, chociaż sam nie wiesz za co. I wtedy właśnie przegrywasz.

-Granie skrzywdzonej. Znów, gdy coś nie pójdzie po jej myśli, ona spuści głowę, zrobi smutne oczy. Nie mówi nic albo jakieś ‘zawiodłam się’. Jak dasz się na to nabrać, i zaczniesz przepraszać – przegrałeś. Można zawsze wyjść obronnym tekstem pokroju “Naprawdę pięknie się smucisz…” “Takie zachowanie pewnie zawsze skutkowało…” “Pewnie większość facetów jak widzi te smutne oczy zaczyna się płaszczyć i przepraszać… Sprytne, ale nie wystarczająco”.

-Odwołuje spotkanie kilka minut przed lub w ogóle nie przychodzi. Nie pieść się, to nie pora na delikatności. Taką pannę trzeba porządnie opieprzyć, że jest niesłowna i zarezerwowałeś czas dla niej, a ona to zlekceważyła. Swoją drogą, nie chodzi mi wcale o krzyczenie. Wytłumaczenie jej poważnym głosem jak bardzo chujowo się zachowała i jak przechlapała sobie u ciebie zadziała lepiej. Dzwonienie do niej potem milion razy i błaganie o kolejny termin automatycznie cię zdyskwalifikuje.

-Prosi cię o przysługę, prezent. Nie ulegaj – też stawiaj warunki.

-Każe ci się zmienić. Jak grzecznie będziesz się na wszystko zgadzał – przegrasz. Nie pokazuj jej, że zrobisz dla niej wszystko tylko dlatego, że ci się podoba. To ty tu masz jaja. No.

-Każe ci zrobić coś głupiego. Idealny sposób, aby sprawdzić, jaką ma władzę nad tobą… Ja np byłem raz z taką jedną w parku, koło placu zabaw. Powiedziała, żebym bujnął huśtawkę. Spytałem czemu, nie powiedziała, ale dalej nalegała.

Chuj, nie bujnąłem! I dziś wiem, że dobrze zrobiłem :)

To są te najczęściej spotykane, ale trzeba przyznać, ile kobiet, tyle dziwnych testów. Metoda na wszystkie jest jedna i ta sama – tak, jak myślisz, że powinieneś się zachować, właśnie nie powinieneś się zachować, hehe. Tak naprawdę wystarczy samcem dominującym, a nie męską cipą.

Przeciętne

Posted in Ogólne on marzec 10, 2008 by Błękitnooki

(notka jest częściowo odpowiedzią na pytanie tej pani http://www.kobiety.oliwa.info.pl/jak-poderwac/ )

Do tej pory na blogu opisywałem sposoby zdobycia kobiety atrakcyjnej (a także po prostu ładnej, bo nawet te głupie jak but mają wielkie powodzenie). Aczkolwiek te przeciętne i brzydkie działają zupełnie inaczej.

Musicie zrozumieć dlaczego: Ładna kobieta jest przyzwyczajona do komplementów, rzesz żałosnych adoratorów próbujących zabiegać o jej względy. Podlizujących się, łaszących, robiących wszystko byleby ich polubiła. Dlatego gdy wtargnie w jej życie ktoś niedostępny, ktoś na kogo jej wszystkie sztuczki nie będą działały, ktoś inny niż ‘cała reszta’ – automatycznie czuje do niego pociąg.

Weźmy teraz inny przykład. Frania nie jest zła, ma ładną figurę, ale zawsze trzymała się z tyłu. Faceci zawsze byli jakoś bardziej zainteresowani jej ekstrawertycznymi koleżankami, zna poczucie własnej wartości, miała kilku chłopaków, ale nie widać, żeby oni uganiali się za nią.

Frania jest przykładem kobiety przeciętnej, takim typem na który męskie cipki mogą działać. Znałem taką jedną, wyznała mi kiedyś, że ona lubi jak ktoś się przed nią płaszczy, marzy, żeby dostawać kwiaty i kocha, gdy on zaczyna przepraszać jak ona strzela udawane fochy. Nie kumałem tego – ona lubi słabe, męskie pipki. Teraz wiem, że to dlatego, że w przeszłości nie miała dużego powodzenia wśród facetów. Nie zrozumcie mnie źle – wiele kobiet powie, że by chciały takiego, no, ciepłego, miłego, szczerego, sratatata. Ale to tylko teoria, bo w praktyce te same umawiają się ciągle z dupkami :)

Ja tam nie mam zamiaru tracić czasu na takie przeciętne laski, i na blogu będę opisywał nadal jak poderwać ‘atrakcyjną’ kobietę. Chociaż duża część tekstów odnosi się do obu typów.

Cd. strzelania fochów, następna notka będzie właśnie o tym – czyli jak, kiedy i po co kobiety nas testują. I co znaczą pewne nieracjonalne działania z ich strony. I co robić, żeby te ich śmieszne testy przejść.

Włochy

Posted in Ogólne on marzec 6, 2008 by Błękitnooki

Włosy u mężczyzny rosną w najróżniejszych częściach ciała. Najczęściej nie tam, gdzie chcielibyśmy.

Są te na głowie, im starsi jesteśmy, tym ich mniej. Niepocieszające. Warto mieć je czyste, umyte i ładnie ułożone, bo kobiety bardzo to lubią i zwracają na to uwagę.

Są te nad oczami, które z wiekiem robią sie krzaczaste i włażą nam na nos, zamiast wypadać. No i w akcie desperacji trzeba je sobie wyrwać, albo wygryzać.

Z oczu też nam wyrastają włosy. Znam kobiety, które lubią, jak są długie. Znam mężczyzn, którzy sobie je malują i znam kobiety, którym takie coś się podoba. Powinno się ich chłostać za takie zboczone poglądy, to gorsze niż pedofilia a przecież za to się idzie siedzieć.

Noo mamy jeszcze troche sierści na policzkach i bródce i pod noskiem i gdzieś tam na szyjce też. Tu jest nieco inaczej, im jesteśmy starsi tym ich więcej. Taki zarościk jest przedmiotem pożądania młodych i powodem udręczenia starych. Wąsy jako tako wyszły z mody ale niektórzy wyglądają najprawdę fajnie z kilkudniowym zarostem albo z bródką, chyba. Warto wspomnieć też, że niektóre kobiety też mają wąsy i niestety golenie ich w ich przypadku nie jest modne.

No, u większości samców sierść rośnie też niżej, na rękach, gdzie nie wygląda źle, na klatce piersiowej, co niektóre dziewczyny naprawdę kręci, na plecach też… średnio seksowne już.. i na tyłku mamy włosy… i nogach. Na nogach swoje np bardzo lubię. U co kobiet też zresztą rosną… Choć pozbywanie się ich w tym przypadku jest trochę bardziej popularne. Uff.

Z nadmiernym owłosieniem intymnym lepiej chyba się pożegnać, jednak golić tych miejsc całkowicie nie polecam absolutnie. Z reguły wygląda to po prostu śmiesznie.

Pod pachami polecam zrobić sobie dready lub pofarbować na rurzowo.

Komplementy

Posted in Ogólne on marzec 3, 2008 by Błękitnooki

Nie pamiętam czy już o tym pisałem, raczej nie. Czy kobiety lubią komplementy? Och tak, uwielbiają. Pod warunkiem, że są szczere, a nie są tylko elementem manipulacji. Już tłumaczę.

Wyobraź sobie, że jesteś zajebistą laską. Znasz swoją wartość – idziesz do klubu, choćby po to, żeby podbudować swoje ego. Patrzysz jak podchodzą do ciebie kolejni kolesie, płaszczą się i przymilają, a ty ich spławiasz.

Śmiejesz się z tych, którzy podchodzą z myślą, że jak powiedzą ci coś w stylu “wow jesteś naprawdę piękna” “hej, wyglądasz bosko”, to od razu na nich polecisz.

Głupie nie? To czemu, do cholery, tylu facetów to robi!? Wrrr

OK. Jeśli chodzi o komplementy, to tu jest sprawa bardziej skomplikowana i jest parę zasad:

1. Im trudniej coś zdobyć, tym większą ma wartość.

To tyczy się wszystkiego we wszechświecie, również słów. Komplementów, ale także takich zwrotów jak ‘kocham cię’. Im więcej/im łatwiej je zdobyć – tym bardziej tracą na wartości.

Wiąże się z tym też stereotyp cena/jakość, czyli pewność, że jak coś jest drogie/ciężko to zdobyć – jest wyjątkowe/dobre/wartościowe itd. Wykorzystywany często w kwestiach marketingowych, hehe.

2. Dwa rodzaje komplementów

Są komplementy przeciętne, traktowane jako manipulacja i te oryginalne. “jesteś piękna” zaliczy się przeważnie do tej pierwszej. Ewentualnie ona zaszufladkuje cię jako zwykłego, podlizującego się przeciętniaka. W końcu jej to powtarzają w kółko, tylko ją tym dowartościujesz – w zamian dostaniesz pewnie nie więcej niż proste ‘dziękuje’. Oryginalnym komplementem można zdobyć o wiele więcej. Bądź więc elastyczny.
Przykład: Załóżmy, że ma niebieską sukienkę i niebieskie oczy. Mówisz wtedy: ładnie wyglądasz w tej sukience, podkreśla kolor twoich oczu.

NIE “ładną masz sukienkę” NIE “Jesteś tak gorąca, że na sam twój widok sutki mi merdają”. Efekt będzie naprawdę zupełnie inny. Chociaż w sumie… to drugie ją przynajmniej rozbawi, kobiety uwielbiają być rozbawiane.

Powiedz jej coś, czego nie słyszy na co dzień. Zwróć uwagę na jej fryzurę, sposób poruszania się. Drobny element jej ubioru- one to uwielbiają. Więcej – najbardziej właśnie uwielbiają, jak zaważasz te najdrobniejsze szczegóły, zmiany w jej wyglądzie czy zachowaniu.

Ehh, co tam jeszcze.. Aha! U kobiet z komplementami to różnie bywa, trzeba mieć wyczucie. Czasem gdy mówi “podobasz mi się” może mieć na myśli to, co tobie by pierwsze przyszło do głowy, czasem może po prostu myśleć “fajny z ciebie facet”. Nic więcej.

Aha, jeszcze jedna rzecz. Chodzi o wszystkie męskie cipki płaszczące się przed kobietami, komplementujące je w nadziei, że gdy będą mili – dostaną szansę.

Gówno dostaniecie. Myślę, że najlepiej wytłumaczę wam to na przykładzie zaczerpniętym z bloga “Kominek”, mówi o pseudoprzyjaźni polegającej na zaspokajaniu przez silniejszą ze stron swoich egoistycznych potrzeb. Cyt.

- Iwonka, ty fajna jesteś, ale powiedz mi, co ten frajer widzi w tobie, że mu się jeszcze nie znudziłaś jako przyjaciółka? – spytałem.
- Według niego jestem mądra, inteligentna, seksowna i bardzo, bardzo intrygująca.
- A co ci się w nim najbardziej podoba?
- Według niego jestem mądra, inteligentna, seksowna i bardzo, bardzo intrygująca.

Wnioski wyciągnijcie sami ;)