Komplementy

Nie pamiętam czy już o tym pisałem, raczej nie. Czy kobiety lubią komplementy? Och tak, uwielbiają. Pod warunkiem, że są szczere, a nie są tylko elementem manipulacji. Już tłumaczę.

Wyobraź sobie, że jesteś zajebistą laską. Znasz swoją wartość – idziesz do klubu, choćby po to, żeby podbudować swoje ego. Patrzysz jak podchodzą do ciebie kolejni kolesie, płaszczą się i przymilają, a ty ich spławiasz.

Śmiejesz się z tych, którzy podchodzą z myślą, że jak powiedzą ci coś w stylu “wow jesteś naprawdę piękna” “hej, wyglądasz bosko”, to od razu na nich polecisz.

Głupie nie? To czemu, do cholery, tylu facetów to robi!? Wrrr

OK. Jeśli chodzi o komplementy, to tu jest sprawa bardziej skomplikowana i jest parę zasad:

1. Im trudniej coś zdobyć, tym większą ma wartość.

To tyczy się wszystkiego we wszechświecie, również słów. Komplementów, ale także takich zwrotów jak ‘kocham cię’. Im więcej/im łatwiej je zdobyć – tym bardziej tracą na wartości.

Wiąże się z tym też stereotyp cena/jakość, czyli pewność, że jak coś jest drogie/ciężko to zdobyć – jest wyjątkowe/dobre/wartościowe itd. Wykorzystywany często w kwestiach marketingowych, hehe.

2. Dwa rodzaje komplementów

Są komplementy przeciętne, traktowane jako manipulacja i te oryginalne. “jesteś piękna” zaliczy się przeważnie do tej pierwszej. Ewentualnie ona zaszufladkuje cię jako zwykłego, podlizującego się przeciętniaka. W końcu jej to powtarzają w kółko, tylko ją tym dowartościujesz – w zamian dostaniesz pewnie nie więcej niż proste ‘dziękuje’. Oryginalnym komplementem można zdobyć o wiele więcej. Bądź więc elastyczny.
Przykład: Załóżmy, że ma niebieską sukienkę i niebieskie oczy. Mówisz wtedy: ładnie wyglądasz w tej sukience, podkreśla kolor twoich oczu.

NIE “ładną masz sukienkę” NIE “Jesteś tak gorąca, że na sam twój widok sutki mi merdają”. Efekt będzie naprawdę zupełnie inny. Chociaż w sumie… to drugie ją przynajmniej rozbawi, kobiety uwielbiają być rozbawiane.

Powiedz jej coś, czego nie słyszy na co dzień. Zwróć uwagę na jej fryzurę, sposób poruszania się. Drobny element jej ubioru- one to uwielbiają. Więcej – najbardziej właśnie uwielbiają, jak zaważasz te najdrobniejsze szczegóły, zmiany w jej wyglądzie czy zachowaniu.

Ehh, co tam jeszcze.. Aha! U kobiet z komplementami to różnie bywa, trzeba mieć wyczucie. Czasem gdy mówi “podobasz mi się” może mieć na myśli to, co tobie by pierwsze przyszło do głowy, czasem może po prostu myśleć “fajny z ciebie facet”. Nic więcej.

Aha, jeszcze jedna rzecz. Chodzi o wszystkie męskie cipki płaszczące się przed kobietami, komplementujące je w nadziei, że gdy będą mili – dostaną szansę.

Gówno dostaniecie. Myślę, że najlepiej wytłumaczę wam to na przykładzie zaczerpniętym z bloga “Kominek”, mówi o pseudoprzyjaźni polegającej na zaspokajaniu przez silniejszą ze stron swoich egoistycznych potrzeb. Cyt.

- Iwonka, ty fajna jesteś, ale powiedz mi, co ten frajer widzi w tobie, że mu się jeszcze nie znudziłaś jako przyjaciółka? – spytałem.
- Według niego jestem mądra, inteligentna, seksowna i bardzo, bardzo intrygująca.
- A co ci się w nim najbardziej podoba?
- Według niego jestem mądra, inteligentna, seksowna i bardzo, bardzo intrygująca.

Wnioski wyciągnijcie sami ;)

Odpowiedzi: 5 do “Komplementy”

  1. Piotr 16 Powiedział/a:

    przeczytałem i potwierdzam ze kobiety/dziewczyny uwielbiaja komplementy

  2. Dawid Powiedział/a:

    No ta.. w komplemętach może jestem dobry.. ale w rozbawianiu nie za bardzo. A niektóre lecą tylko na to drugie :/

  3. Horacy Powiedział/a:

    Masz bardzo duzo racji w tym co piszesz, ale warto wspomniec ze kazdy czlowiek jest inny, nie kazda kobieta na to “leci”. Czasami warto byc sobą i nie wzorowac sie na podrecznikowych regulkach.
    Ale fakt faktem, “puste komplmenty” sa gowno warte, z tym ze przeciez kazdy z nas i nie tylko kobiety lubi, gdy zauwaza sie jakas zmiane, czy drobiazg ktory starannie umiescilismy w naszym image’u.
    I wracajac do komplementow, to tak, tu masz 100% racji, wyszukane komplementy, a co najwazniejsze trafne, maja swoją moc, urok. Mowiac ze ktos jest piekny itd, juz podswiadomie olewamy te komplementy, czasami pofatygujemy sie prostym dziekuje, ale przeciez tak tylko sie mowi, kazda babcia ci to powie wiec “spadaj prostaku” xD Ale gdy powiemy kobiecie, ze dobrze czujemy sie w jej towarzystwie, czy wyzej wspomniane oczy i sukienka (tak kobiety dbaja o swoj wizerunek i cenia komplementy w jego kierunku) to mozemy liczyc, moze nie na obcalowywanie etc. one powiedza dziekuje, usmiechna sie lub cos w tym stylu, ale nie pokaza ci od razu swojej slabosci. Jednak takie komplementy buduja nam wizerunek i bycmoze “podswiadomą więź, stajemy sie lubiani z nieznanych nam powodow” xD Temat kobiet jest bardzo obszerny, mozna by jeszcze duzo napisac.

  4. zgadzam sie z wami

  5. P@BLO Powiedział/a:

    zgadzam sie z horacym w 100 % sa osoby co chca tylko pobzykac ale jest wiele osob ktore sie zakochaly.

Dodaj komentarz