Testowanie
Kobiety często testują nas cichaczem, kto jest inteligentny, ten to zauważy. Testów jest dużo, bardzo różnych, dobrych i tych dziwnych, wymyślanych z koleżankami na alkoholowych libacjach, heh. Przez testy kobieta sprawdza jaką władze ona ma w związku i co za tym idzie jak pewnym siebie jest mężczyzna. Wiele testów wykonują one automatycznie, bo po pewnym czasie wchodzą one im w krew.
-Najpopularniejszy test: udawanie focha. Powiesz coś, zrobisz, patrzysz – a ona nagle siedzi naburmuszona, smutna. Obraża się bez powodu, żeby zobaczyć, jak zareagujesz. Wiesz, że to jest bez sensu, ale będziesz chciał to naprawić. Zaczynasz przepraszać, chociaż sam nie wiesz za co. I wtedy właśnie przegrywasz.
-Granie skrzywdzonej. Znów, gdy coś nie pójdzie po jej myśli, ona spuści głowę, zrobi smutne oczy. Nie mówi nic albo jakieś ‘zawiodłam się’. Jak dasz się na to nabrać, i zaczniesz przepraszać – przegrałeś. Można zawsze wyjść obronnym tekstem pokroju “Naprawdę pięknie się smucisz…” “Takie zachowanie pewnie zawsze skutkowało…” “Pewnie większość facetów jak widzi te smutne oczy zaczyna się płaszczyć i przepraszać… Sprytne, ale nie wystarczająco”.
-Odwołuje spotkanie kilka minut przed lub w ogóle nie przychodzi. Nie pieść się, to nie pora na delikatności. Taką pannę trzeba porządnie opieprzyć, że jest niesłowna i zarezerwowałeś czas dla niej, a ona to zlekceważyła. Swoją drogą, nie chodzi mi wcale o krzyczenie. Wytłumaczenie jej poważnym głosem jak bardzo chujowo się zachowała i jak przechlapała sobie u ciebie zadziała lepiej. Dzwonienie do niej potem milion razy i błaganie o kolejny termin automatycznie cię zdyskwalifikuje.
-Prosi cię o przysługę, prezent. Nie ulegaj – też stawiaj warunki.
-Każe ci się zmienić. Jak grzecznie będziesz się na wszystko zgadzał – przegrasz. Nie pokazuj jej, że zrobisz dla niej wszystko tylko dlatego, że ci się podoba. To ty tu masz jaja. No.
-Każe ci zrobić coś głupiego. Idealny sposób, aby sprawdzić, jaką ma władzę nad tobą… Ja np byłem raz z taką jedną w parku, koło placu zabaw. Powiedziała, żebym bujnął huśtawkę. Spytałem czemu, nie powiedziała, ale dalej nalegała.
Chuj, nie bujnąłem! I dziś wiem, że dobrze zrobiłem
To są te najczęściej spotykane, ale trzeba przyznać, ile kobiet, tyle dziwnych testów. Metoda na wszystkie jest jedna i ta sama – tak, jak myślisz, że powinieneś się zachować, właśnie nie powinieneś się zachować, hehe. Tak naprawdę wystarczy samcem dominującym, a nie męską cipą.