Archiwum dla czerwiec, 2008

Eksperyment

Posted in Bez kategorii on czerwiec 29, 2008 by Błękitnooki

Bynajmniej nie mój. Obiektem brudnego eksperymentu był, z założenia, mój kolega. Wykonawcą znajoma z daleka. Z daleka – więc kontakt utrzymywali głównie przez Gadu-Gadu.

Ona jest dziwna i często pisze głupoty. I teraz zaczęła go testować i ‘na niby’ bajerować, próbować uwieść. Zaczynało się niewinnie, skończyło na jakiś sprośnych smskach i propozycji seksualnych.

On, dzielnie wykształcony przez wiadomo kogo, sukcesywnie miał ją w dupie. Nie reagował emocjonalnie, był wyluzowany, zdystansowany i do wszystkiego nie podchodził zbyt poważnie, z poczuciem humoru.

Efekt: ona, widząc brak jego reakcji, nawet na jej najbardziej uwodzicielskie (jak na standardy wirtualne) zagrania, zaczęła się… mimowolnie w nim zakochiwać.

I stało się. Teraz ona coś do niego czuje, a on – ma tylko z tego śmiesznie. Jak to się skończy? Przyszłość pokaże.

ps. cicho tu sie jakos zrobiło, czytelnicy pokażcie sie czasem :)

Autobusowe refleksje

Posted in Bez kategorii on czerwiec 11, 2008 by Błękitnooki

Z cyklu, przemyślenia podczas nudy w trakcie podróży komunikacją miejską.

No patrze i nie kumam no… stoi taki chłopak, nie za przystojny, ale niebrzydki, taki no sympatyczny, z kolegą, za rękę trzyma wielkiego, obleśnego, tłustego paszteta… myśle sobie, no cóż, może charakter ma fajny. Spoglądam jeszcze raz i widzę pomazaną długopisem rękę i wielkiego penisa namalowanego na niej.

Nie, zdecydowanie nie. Czemu takie pary istnieją? Ludzie, znajcie swoją wartość, bo to mnie przeraża…

Potem mi jeszcze wpadło do głowy, jak wparowała baba z wózkiem, i druga z wózkiem, i dzieci zaczęły się drzeć na cały autobus, a kierowca jechał tak, że wszyscy co chwila wpadali na siebie. No i chuj, stoi taki kolo, z dziewczyną, i widać, że skrępowany… No, i wtedy właśnie wpadło mi do głowy, że taki fajny chłopak, to musi koniecznie czuć się komfortowo w KAŻDEJ sytuacji z dziewczyną, czy też w towarzystwie… nawet tej ekstremalnej. Żeby nie chciał uciekać czy szukać pomocy jak cipka… Wydaje mi się to bardzo ważne.

No i aż do znudzenia, pierwsza zasada… Jak to dziś mój znajomy ładnie ujął w słowa, “Miej wyjebane a będzie Ci dane”

Cheers

Pytanie o godzinę

Posted in Pierwszy kontakt on czerwiec 7, 2008 by Błękitnooki

Wpadłem dziś do domu, odwiedzić mamę, sprawdzić czy dycha. Dycha. W pewnym momencie ona mi opowiada, że jest taki młody chłopak na osiedlu, grubaśny trochę, który każdego dnia zaczepia różne panie, starsze i młodsze – m.in ją i pyta się, która jest godzina i który w miesiącu.

Na początku się ostro zdziwiłem, co kolesiowi odwala. Po chwili skumałem, że to najprawdopodobniej ćwiczenie – test na przełamanie nieśmiałości. Jeden ze sposobów, o których czytałem, mianowicie, żeby na początku, jak się jest baardzo nieśmiałym, zaczepiać kobiety i pytać choćby o godzinę, a jak się nabierze trochę więcej pewności, wszcząć krótką, luźną konwersację.

Szczerze się uśmiechnąłem… Brawa dla pana za to, że pracuje nad sobą. Chociaż mógłby pomyśleć, żeby nie polować ciągle na te same osoby w tym samym miejscu, eh…