Wakacyjne miłości

Lato za pasem, na dworze znów robi się szaro i zimno, niedługo znowu zaczną się jesienne deprechy i zaatakują zdołowani ludzie. “Brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś …” ;)

Jak to pięknie się wspomina, prawda? Było ciepło, piasek, morze, on – przystojny, pociągający, ona – piękna, namiętna, poznali się przypadkiem… Zdecydowanie tak, wakacje to idealny czas na miłość.

Znajoma opowiadała mi o swoim odpoczynku nad morzem w minione wakacje. Z wielkim przejęciem opisywała to, jak się poznali, jak poszła na ten plac zabaw, jak on podszedł do niej – niby przez przypadek. Spytał, czy może się przysiąść, nie miała nic przeciwko. Zaczęli rozmawiać. Chwilę potem stwierdziła, że świetnie im się rozmawia… Pogadali chwilę, i poszedł. Gdy przyszła następnego dnia, on już tam był…

Zaczęli spotykać się codziennie… Z rozmarzeniem w oczach opowiadała o ich spacerach po plaży, o tym jak pierwszy raz ją pocałował, jak było pięknie, ciepło, zachód słońca, jak czuła się przy nim dobrze… Czuła wtedy, że chce, aby tak było już zawsze… chce oddać się mu cała.

Wakacje się skończyły. Wrócili do swoich miast – ona na północy, on na południu. Pytała się mnie o radę, spotkaliśmy się – rozmawialiśmy o tym “Czy jest sens? Związek na odległość?”

Nie wiedziała, że to wcale nie w tym rzecz… Powiedziałem jej: Głupia jesteś, masz najpiękniejsze wspomnienia swojego życia. Wakacyjne miłości są tak piękne właśnie dlatego, że są krótkie i niespełnione. Gdy ludzie potem próbują stałego, długiego związku, marzenia kontrują się z rzeczywistością, wychodzą ukryte wady, czar pryska. Nowe wspomnienia przekreślą stare – te, które dotąd uważaliśmy za najcenniejsze.

Powiedziała, że to jestem głupi i nie wiem co to miłość.

Nie powiem dokładnie ile minęło – akurat zdążyła wywołać ich wspólne zdjęcia z wakacji. Miała je powiesić w swoim pokoju, na tablicy, którą specjalnie kupiła. Przybiegła do mnie zapłakana…

“Rzucił mnie”.

A Błękitny tłumaczył… No cóż szkoda, takie romantyczne wspomnienia, przekreślone. Bo trzeba zapomnieć.

Odpowiedzi: 2 do “Wakacyjne miłości”

  1. Ta… bo głupia i naiwna dziewczyna kierowała się uczuciami a nie zdrowym rozsądkiem.
    Ta… bo samica dążyła do zawiązania stadła, a nie do zapylenia jak największej liczby kwiatków.
    Ta… stereotyp kobiecości w naszej kulturze jest bez sensu i trzeba go zmienić
    :P

    Stary, jak 90% społeczeństwa będzie miało platfusa, to też będą mieli wadę i będą nienormalni? Czy może nienormalni będą wtedy ci bez platfusa?
    Zmierzam do tego, że nie mów kobiecie, że to co czuje jest bez sensu. Nawet jeżeli jest, to ona właśnie tak czuje i nikt nie przekona jej, że czarne jest czarne, a białe jest białe

  2. Błękitnooki Powiedział/a:

    Sama przyznała, że zaślepiona była i oczywiście miałem racje. Szczerość jest dla mnie czasem mimo wszystko ważniejsza niż mówienie tego co ktoś chce usłyszeć.

Dodaj komentarz