Trzy adnotacje
1. Kurde! Jak ja dostaje szału jak widzę przystojnego faceta, który idzie ulicą, dobrze ubranego, wyglądającego sympatycznie… I tak: albo zapomina, że ma ręce. I zwisają mu jak u małpy. Kurczę, nie o to chodzi! Masz nimi, ciulu, machać. Nie tak, jak kretyn… Luźno. Inny typ: myśli, że jest kurwa, groźny, robi krzywą minę, łapy na bok jakby miał pod pachami dwa bochenki chleba i buja się tak myśląc, że jest cool. Nie, nie jest. Przeciwieństwo: chłopak idzie wyprostowany, wszystko cacy tylko, że… czemu on wygląda jakby miał kij w dupie? Sztywny jak robot, uhh. Nie, to też nie wygląda fajnie.
2. Rada zainspirowana South Parkiem, ale jednak trafna. Jeśli dziewczyna i chłopak pracują nad czymś wspólnie, spędzają ze sobą czas sam na sam, to bardzo prawdopodobne, że tak czy siak po pewnym czasie zaczną czuć do siebie przyciąganie. Może to być wspólny projekt do szkoły, nauka czegoś (niekoniecznie korepetycje – ja na przykład uczyłem dziewczyny gry na gitarze – ale też są dobrą okazją).
3. Pryzmat własnych pragnień.
Zmora wszystkich mężczyzn. Mamy tendencję, straszną tendencję, do widzenia rzeczywistości nie taką, jaka ona jest, ale taką, jaka chcielibyśmy aby była. To prowadzi do tragedii często, bo drastycznie wpływa na nasze zachowanie, zmienia reakcje, powoduje, że błędnie odczytujemy znaki i nadinterpretujemy rzeczywistość. W efekcie prowadzi do PORAŻKI.
Stąd nieśmiertelna rada ode mnie, która się tyczy nie tylko podrywania, ale każdego aspektu życia – będziecie lepszymi ludźmi jak się do niej zastosujecie.
Dawaj wiedząc, że nie otrzymasz nic w zamian. Nie chcąc niczego w zamian, nie oczekując niczego.
Gdy oceniasz sytuację, staraj się nie kierować emocjami… wyjdź z siebie, stań obok, popatrz na siebie, na nią – pomyśl ” co ja bym mu doradził teraz , co ja o tym sądzę”.
Pamiętaj, w pierwszej kolejności widzisz subiektywną prawdę, nie obiektywną. Potem rzesza mężczyzn beczy i narzeka: po co ona robiła mi nadzieję, ona bawiła się moimi uczuciami. A kobiety (choć nie zawsze), nie wiedzą WTF. Sami robicie sobie nadzieje właśnie ulegając patrzeniu przez Pryzmat Pragnień.
Nadzieja to “pierwszy krok na ścieżce do rozczarowania”.
A co mi tam, mimo tytułu, dorzucę jeszcze kilka myśli.
Większość z was błędnie traktuje te wszystkie poradniki. Nie w tym rzecz, żebyś udawał, że jesteś, jaki nie jesteś. Nie o to chodzi, żebyś nauczył się kilku trików i tekstów. One mają cię NAPROWADZIć, wskazać dobrą ścieżkę. Pokazuje ci palcem, jak masz się zmienić, jak ćwiczyć, czego nie robić. Co działa, a co nie. Ale grunt w tym, że to ty masz zmienić myślenie i zachowanie. Udawanie jest pierwszym krokiem, ale jeśli ma być ostatnim – daruj sobie. Nie warto. Teksty czy przykłady zachowań też są tylko wskazówką, drogowskazem: uczenie się ich jest ZŁE, przydatne na początku, ale masz zmienić styl tak, żeby stały się naturalne. Bez wkuwania, grania jak na scenie. Po pierwsze, tylko się będziesz stresował, po drugie, ona i tak wyczuje. Jak nie na początku, to na dłuższą metę polegniesz.
No bo jak już wyrwiesz ją, skończą ci się teksty i trzeba będzie wymyślać nowe… to co? Błękitny nie pomoże.
I can only show you the door. You are the one who has to walk through it.
wrzesień 30, 2008 @ 8:41 pm
Trzy moje adnotacje:
1. Gdziekolwiek kobieta nie chciałaby uderzyć, choćby w żartach, to i tak zawsze trafia w jaja
2. Kobieta i tak zamieni faceta w amebę
3. Miały być trzy a są dwie. No nie wiem, może “zapraszam na mojego bloga bez sensu”?. Cokolwiek.
Miłego wieczoru.
październik 14, 2008 @ 2:16 pm
No Cześć. Chciałem Cię tu tylko o coś zapytać.. Prosze Przeczytaj całe. Spotkałem się z takim dziwnym przypadkiem:
Kolega zakumplował się z dziewczyną .. on jej się chyba nie podobał , zachowywali się jak koledzy.. chodzą do tej samej szkoły, później kolega skończył z nią pisać. Mówił że nie ma o czym z nią pisać.. a 2 tygodnie później on zaczoł do niej pisać (choby mu coś odbiło) teksty “Kocham Cię” , “Jesteś tą jedyną” i.t.d .. nawet się nie przywitał tylko odrazu “Kocham Cię” .. na początku się nad tym nie zastanawiałem. Teraz troche o mnie i o mojej koleżance. Pewnego razu siedziałem na gadu napisała do mnie.. gadaliśmy trochę dała mi swoją fotke.. ja swojej nie miałem…. bardzo się jej spodobałem z charakteru pisaliśmy prawie codziennie.. później ona pojechała na wakacje , nasz kontakt się urwał. Jak przyjechała pokłóciliśmy się o coś.. nie pamiętam o co ale to nie ważne . Mineły 2 miesiące.. ona do mnie napisała . Przeprosiła mnie i dalej pisaliśmy.. mieliśmy się spotkać.. ja o spotkaniu zapomniałem.. :/ przeprosilem ją.. i dalej gadalismy.. później znow się pokłócilismy… jej koleżanka pisała mi różne teksty typu “ona chciała być z toba nie zaleznie od tego jak wyglądasz” .. bo wkońcu ona mnie nigdy nie widziała :/ napisałem tej dzizewczynie, żeby już nigdy do mnie nie pisała.. minął miesiąc ona do mnie napisała smsa “Hej, Co Robisz? Ja jestem na akademi wlasnie..” odpisałem jej “Przecież mieliśmy już nigdy nie pisać..” nic nie odpisała :/ później na drugi dzień pisała mi “Kocham Cię” “Co porabiasz kochanie” “:*:*:*:*:*” “Masz Super Charakter Pewnie kazda laska Cię chce” …no i tak co chwile. Teraz moje pytanie. O Co takim osobą chodzi?:/ niby nie gadamy ze sobą a ona nagle Kocham Cię? Przepraszam że się tak rozpisałem, ale myślałem że Ci to będzie potrzebne. Dziękuje za Wysłuchanie,
listopad 13, 2008 @ 10:25 pm
zaraz zaraz potrzebne do czego ? takie sytuacje to absurd i przegrana z góry , zachowanie jak dziecko. I ze strony twojego kolegi i ze strony dziewczyny z ktora pisales. Pamietaj nie rob z siebie debila a jesli ona robi z siebie to albo jest z kolezanka i w tym momencie uzadzila sobie zabawe i traktuje Cie jak cel tzw. zwały albo zobaczyla Cie na ulicy lub dowiedziala sie kim jestes i zrobilo jej sie mokro i zdesperowana napisala jednak w tej walce to ona przegrała jednogłośnie moim zdaniem.
pozdrawiam… P.S. jestem przypadkowo tak poprostu przeczytalem i napisalem
Jeśli dobrze Ci sie z nią rozmawia szczerze a takie parodie wychodzą to może nie wywierasz na niej zadnego wrażenia.. sprubuj nawet przez gg podczas szczerej rozmowy napisac cos co spowoduje wypieki na jej policzkach i kiedy bedzie szla spac bedzie o tym myslala nie pomoge Ci tutaj co konkretnie napisac wymysl cos byle nie bylo to tak żenujące jak historia ktora przedstawiles wplyn na nia i zawładnij jej serduchem