Archiwum kategorii Randka

Zrozumienie, zaufanie

Posted in Randka on maj 8, 2008 by Błękitnooki

Żeby kobieta chciała z tobą być, musi się czuć przy tobie dobrze. To taka ogólna zasada.

Przeważnie czuje się dobrze, jak ma dobry humor. A ma dobry humor jak się dużo śmieje, więc cholernie ważne jest trafić w jej poczucie humoru, może nawet najważniejsze. I rozbawiać, tylko bez przesady. Oczywiście dobrym poprawiaczem nastroju często jest, chociażby, alkohol, ale to już każdy dureń wie, że po alkoholu dziewczyny są “łatwiejsze”. Poza tym wiadomo, musi się czuć bezpiecznie, musisz wywoływać w niej silne emocje. Wiadomo.

Bywa też taki moment, że ona ma doła. Dołów są dwa rodzaje – humorzasty i przyczynowy. No i tu już jest trudniej bo zróżnicowanie jest duże, ale generalnie z tym pierwszym to przerąbane. Polega on na tym, że kobieta ma zły humor spowodowany przeważnie zmianami w jej organizmie, często zaburzeniami hormonalnymi, albo po prostu wstanie lewą nogą i będzie wynajdywać każde dowolne uzasadnienie dla swojego złego humoru, czy to kamyk w bucie czy głodujące dzieci w Etiopii. Często one same wtedy nie kumają czemu mają zły humor, ale konsekwencje są takie same… jednym słowem z takim humorkiem przejebane.

Przejebane dlatego, że nawet to co by ją normalnie rozbawiło, w tym wypadku tylko ją wkurzy. Można ryzykować i pocieszać, można zostawić i przeczekać. Ja tam wole nie ryzykować.

No i drugi rodzaj złego humoru – uzasadniony. Po prostu stało się coś co ją wpędziło w dołek.

I tu mamy większe pole do popisu, mianowicie droga aby zdobyć jej zaufanie. No i jedna z najważniejszych rzeczy ever – ZROZUMIENIE. Jak kobieta skuma, że ją rozumiesz, choćbyś udawał, nagle zacznie patrzeć na ciebie nieco inaczej. Aby to nastąpiło musisz robić trzy rzeczy – słuchać, słuchać, słuchać. Co możesz dostać? “Tak dobrze nam się rozmawia…” “Myślimy podobnie! Mamy tyle wspólnego” “on mnie tak świetnie rozumie, jak dobrze, że mogę z nim rozmawiać”. Punkt dla Ciebie.

Czasem warto po prostu powtarzać to co mówi innymi słowami (tylko nie do znudzenia, proszę), potakiwać. Kończyć intuicyjnie zdania razem z nią – zajebiste! Tworzy swojego rodzaju więź pomiędzy wami. Nawet jak spudłujesz to trudno, wystarczy głupie “aha, rozumiem” i dajesz jej mówić dalej, lub poprawiasz się. Ludzie mają większe zaufanie do innych, jeśli czują, że są podobni do nich.

A bez zaufania ona nie pozwoli ci na zbyt dużo… ;)

No, więc jeden sposób na ten drugi rodzaj doła, okazać zrozumienie.

Kolejny – pozwól jej zapomnieć o problemach. Czasem warto je zbagatelizować – ale nie zawsze, nie w sytuacjach gdy to dla niej ważne i ona się tym przejmuje a ty zaczniesz udowadniać, że to jest nic. Lepiej wtedy działa okazanie zrozumienia. Jednak gdy ona faktycznie przejmuje się pierdołą, wytłumacz jej dlaczego ten problem nie jest taki trudny, możesz coś poradzić chociaż czasem lepiej nie radzić – większości ludzi wystarczy jak ich ktoś wysłucha, dawanie rad na siłę często wkurza – ukaż problem w innym świetle, podkreśl, że jest rozwiązywalny, że wszystko będzie ok sratatata…

I w końcu, zmień temat, najlepiej płynnie, nawiązując do czegoś w poprzednim zdaniu swoim albo jej. I nie wracaj do niego, chyba, że ona będzie tego chciała (może to zrobić jeśli będzie chciała coś powiedzieć i zabraknie tematów, tym bardziej jeśli wcześniej okazałeś zrozumienie i stwierdziła, że na temat jej problemów dobrze wam się rozmawia). Pamiętaj jeśli będziesz ciągle z nią rozmawiał o problemach, ona zrobi z ciebie platonicznego przyjaciela, tampon, który się zużyje i wyrzuci albo chusteczkę, w którą będzie wysmarkiwać wszystkie swoje brudy. A ty będziesz pocieszał i patrzył jak ona wraca do dupków, na których chwilę temu narzekała i daje im się posuwać. Nie tędy droga.

Dlatego lepiej pokazać problem w innym świetle i nie mówić o nim już więcej. Spraw żeby czuła się dobrze, rozbaw ją, popraw humor. Musisz zająć jej myśli czymś innym, jak będzie miała zbyt dużo czasu na myślenie to jej myśli wrócą z powrotem do problemu i wszystko na nic. Ona ma o tym po prostu przestać myśleć, gdy jest z tobą.

Dobrym sposobem na zabicie myślenia może być robienie czegoś co wywołuje mocne emocje (w ogóle dobry sposób, bo ona te emocje będzie do końca dni kojarzyć z tobą). Inny sposób to zapodanie kontrowersyjnego tematu, zadawanie jej pytań, zmuszanie do myślenia, uzasadniania swojego zdania. Wtedy skupi uwagę na czym innym. I zapomni choć na chwilę o swoich problemach dzięki czemu będzie się czuła dużo lepiej.

Nawet nie wyobrażasz sobie ile to może dać. Sam fakt, że ona miała zły humor a ty ją z niego wyprowadziłeś i potem czuła się lepiej – daje ci wielką przewagę. Szanse, że znowu się spotkacie dramatycznie wzrosną. I wasza więź bardzo się wzmocni. Te uczucie zrozumienia i “pomocy” otrzymanej od ciebie zakotwiczy się w jej umyśle w podświadomości co daje zawsze dodatkowe punkty.

Zresztą co ja tu będę pisał – sam to sobie potrafisz wyobrazić. W następnej notce postaram się opisać tzw efekt halo.

Jasność

Posted in Randka on maj 8, 2008 by Błękitnooki

Mężczyźni często sami utrudniają kobietom bycie poderwaną, gdy sami nie potrafią okazać czego chcą. Bo gdy podchodzi taki delikwent ona nie wie tak naprawdę czego on może od niej chcieć.

Ważnym jest też, aby gdy poznajesz kobietę, JASNO określić czego od niej chcesz. Może się to ograniczać prostym “jesteś bardzo seksowna”.

Fajny komplement, robi wrażenie jeśli powiedziany jest szczerze i z pewnością siebie. Ale no właśnie – tylko nie przesadzamy z tym komplementowaniem bo się przerodzi w lizanie dupy czy ukazywanie uległości a to przekreśla szanse. Słabi faceci są nie-tegez… Pamiętajcie, że one mają czujnik na nieszczere, puste i sztuczne komplementy.

Tylko uwaga.

Jest też ten typ kobiet, który działa jak kot. W zatłoczonym pokoju kot podejdzie do osoby, która zwraca na niego najmniej uwagi. To są przeważnie te, które w swoim środowisku uchodzą za ’seks bomby’. Kto co lubi, co nie… ;)

Testowanie

Posted in Randka on marzec 21, 2008 by Błękitnooki

Kobiety często testują nas cichaczem, kto jest inteligentny, ten to zauważy.  Testów jest dużo, bardzo różnych, dobrych i tych dziwnych, wymyślanych z koleżankami na alkoholowych libacjach, heh. Przez testy kobieta sprawdza jaką władze ona ma w związku i co za tym idzie jak pewnym siebie jest mężczyzna. Wiele testów wykonują one automatycznie, bo po pewnym czasie wchodzą one im w krew.

-Najpopularniejszy test: udawanie focha. Powiesz coś, zrobisz, patrzysz – a ona nagle siedzi naburmuszona, smutna. Obraża się bez powodu, żeby zobaczyć, jak zareagujesz. Wiesz, że to jest bez sensu, ale będziesz chciał to naprawić. Zaczynasz przepraszać, chociaż sam nie wiesz za co. I wtedy właśnie przegrywasz.

-Granie skrzywdzonej. Znów, gdy coś nie pójdzie po jej myśli, ona spuści głowę, zrobi smutne oczy. Nie mówi nic albo jakieś ‘zawiodłam się’. Jak dasz się na to nabrać, i zaczniesz przepraszać – przegrałeś. Można zawsze wyjść obronnym tekstem pokroju “Naprawdę pięknie się smucisz…” “Takie zachowanie pewnie zawsze skutkowało…” “Pewnie większość facetów jak widzi te smutne oczy zaczyna się płaszczyć i przepraszać… Sprytne, ale nie wystarczająco”.

-Odwołuje spotkanie kilka minut przed lub w ogóle nie przychodzi. Nie pieść się, to nie pora na delikatności. Taką pannę trzeba porządnie opieprzyć, że jest niesłowna i zarezerwowałeś czas dla niej, a ona to zlekceważyła. Swoją drogą, nie chodzi mi wcale o krzyczenie. Wytłumaczenie jej poważnym głosem jak bardzo chujowo się zachowała i jak przechlapała sobie u ciebie zadziała lepiej. Dzwonienie do niej potem milion razy i błaganie o kolejny termin automatycznie cię zdyskwalifikuje.

-Prosi cię o przysługę, prezent. Nie ulegaj – też stawiaj warunki.

-Każe ci się zmienić. Jak grzecznie będziesz się na wszystko zgadzał – przegrasz. Nie pokazuj jej, że zrobisz dla niej wszystko tylko dlatego, że ci się podoba. To ty tu masz jaja. No.

-Każe ci zrobić coś głupiego. Idealny sposób, aby sprawdzić, jaką ma władzę nad tobą… Ja np byłem raz z taką jedną w parku, koło placu zabaw. Powiedziała, żebym bujnął huśtawkę. Spytałem czemu, nie powiedziała, ale dalej nalegała.

Chuj, nie bujnąłem! I dziś wiem, że dobrze zrobiłem :)

To są te najczęściej spotykane, ale trzeba przyznać, ile kobiet, tyle dziwnych testów. Metoda na wszystkie jest jedna i ta sama – tak, jak myślisz, że powinieneś się zachować, właśnie nie powinieneś się zachować, hehe. Tak naprawdę wystarczy samcem dominującym, a nie męską cipą.

Ex

Posted in Randka, Związek on luty 20, 2008 by Błękitnooki

Znacie tą sytuację prawda? Gadacie z laską, jest miło, nagle tematy się jakoś wyczerpują, rozmowa powoli schodzi na byłych partnerów…

To nie ma sensu. Gdy pozwolisz jej opowiadać o jej przeżyciach, wspominać, i jeszcze zaczniesz jej współczuć, natychmiast zostaniesz zdegradowany do platonicznego przyjaciela, który jej zawsze wysłucha. Odpowiedz krótko i niekonkretnie, powiedz coś w stylu “ale przecież nie przyszliśmy tu gadać o naszych związkach” i zmień temat na inny. Może być nawet pokrewny, o zrywaniu, przyjaźni damsko męskiej czy cokolwiek, ale nie każ jej wspominać wszystkich swoich eks (których liczbę przeważnie zaniżają, cholera wie czemu).

Jak już chodzi o rozmowę na temat byłych to ważna jest jeszcze jedna rzecz. Im gorzej wysławiasz się o swoich ekspartnerkach, tym gorzej to o tobie świadczy. No na logikę, zaczynasz mówić, że twoja była dziewczyna to straszna idiotka była, mówisz tym samym, że chodziłeś z idiotką. Głupi pomysł. Poza tym, ona może stwierdzić (czasem słusznie), że mówisz tak o każdej, która z tobą zerwie. Czyli w ewentualnym przypadku – o niej też. Automatycznie jesteś skreślany.

Zdania typu “ostatnia kobieta tak mnie zraniła, że nie wiem, czy będę w stanie kogoś jeszcze pokochać…” też automatycznie cię skreślają. Kobiety czują pociąg do atrakcyjnych, SZCZĘŚLIWYCH facetów, nie do pizd płaczących, że nikt ich nie kocha.

Ostatnia i bardzo ważna prawda, z której mało kto zdaje sobie sprawę, choć jest oczywista: Nie rzuca się nikogo bez powodu. Tylko nieudacznicy będą sobie wmawiać “ona widocznie na mnie nie zasługiwała”; koniec związku to wina tylko i wyłącznie wina osoby PORZUCONEJ, która najwyraźniej nie spełniała oczekiwań partnera. Tak więc gdy ona ci mówi, że to koniec, zostaw telefon, przestań smarkać jej w bluzkę, zachowaj resztki honoru. Stań przed lustrem, powiedz sobie: jestem chujowy. Ta nie kocha, inna pokocha. I zapomnij ;)

Pierwszy pocałunek

Posted in Randka on luty 18, 2008 by Błękitnooki

Taki zwykły buziak jest dla kobiety bardzo ważnym i osobistym przeżyciem. Prawda jest taka, że większość facetów zawsze musi spieprzyć pierwszy pocałunek przez właśnie brak pewności siebie.

Najśmieszniejsze jest to, że one WIDZĄ kiedy ty chcesz je pocałować. Po prostu to czują, jakby czytały ci w myślach. Im dłużej się wahasz, tym bardziej tracisz w jej oczach. I co najgorsze, ona ci nie pomoże :/

Najpierw ona musi czuć się bezpiecznie, musi tobie ufać. Dobrze w tym wypadku zacząć jak już będziecie przytuleni, jak będziesz trzymał ją za rękę, cokolwiek. Spójrz jej głęboko w oczy.

Następnym krokiem jest złapanie jej lekko za kark. To magiczne miejsce w ciele kobiety, gdy zrobisz to dobrze, nie dość, że będzie jej bardzo przyjemnie to jeszcze ona odda nad sobą całą kontrolę właśnie tobie – wykorzystaj to. Następnie przybliż się i pocałuj ją.

Teraz jeśli chodzi o same całowanie… Cóż, powiedzmy sobie wprost. Faceci nie potrafią całować, każda kobieta przyzna, że większość z nich tej sztuki opanować nie potrafi. Niby nic trudnego, prawda? Każdy to umie.

Ciężko mi pisać rady odnośnie samej techniki całowania, żaden poradnik ciebie tego nie nauczy. Pamiętaj tylko o jednym – najgorsze jest wpychanie na siłę jej języka do ust… one tego nienawidzą. Jeden z pomysłów które nigdy nie działają. Nawet jak to francuski pocałunek to nie wkładaj jej go aż po migdałki… możesz się śmiać ale niektórzy naprawdę tak robią. Niech nie będzie zbyt suchy ani mokry, po prostu oddaj się uczuciu i idź na żywioł :)

Aha i nic na siłę, jak widzisz, że ona nie chce, odsuwa się, cokolwiek, odpuść, odsuń się, spójrz w oczy i uśmiechnij. Powiedz coś w stylu, że nie mogłeś się oprzeć, albo nie byłbyś sobą gdybyś nie spróbował i skończ temat. Sprawiaj wrażenie jakbyś w ogóle się nie przejął. W ten sposób może ona jeszcze sama cię pocałuje…

Umawiamy się

Posted in Randka on luty 7, 2008 by Błękitnooki

Podstawowym błędem jest dzwonienie po 9 razy dziennie i pisanie miliona smsów na sekundę. Żeby być atrakcyjny musisz być niedostępny, wbij to sobie do głowy. I pamiętaj o zasadzie nr 1: to ONA cię chcę, nie ty ją.

Wielu ludzi uważa, że najlepiej dzwonić/napisać na drugi dzień po tym jak wyciągniesz od dziewczyny numer, w sumie się z tym zgadzam. Nie jesteś zdesperowany – bo nie dzwonisz po 5 minutach, oraz nie zdąży raczej o tobie zapomnieć.

Co jest ważne? Musisz być konkretny i stanowczy, wiedzieć czego chcesz, mieć konkretne plany. Nie dzwoń więc z tekstem “yyy hej, może wyskoczymy gdzieś po południu porobić coś” tylko konkretnie, np “Cześć, jutro premiera filmu, na który od dawna czekałem, chcesz iść ze mną jutro do kina?” Kumasz.

To samo tyczy się sytuacji życiowych, nie czekaj na nią, decyduj. Wybieraj stolik, etc. Przez to okazujesz pewność siebie (która jak już wspominałem jest cechą charakteryzującą w podświadomości kobiety atrakcyjność mężczyzny).

Gdzie zabrać kobietę na pierwszą randkę?

Tu trzeba pamiętać o elemencie kotwicy, o którym wspominałem wcześniej. Miejsce, do którego ją zabierzesz, będzie się jej przez długi czas kojarzyło właśnie z tobą, przynajmniej tak być powinno. Powinno mieć więc mistyczny klimat, ale nie musi.

Możesz zabrać ją na spacer w jakieś ładne miejsce, do kina, na kawę, na pizzę, jak lubicie sporty to może na rowery albo na basen…  Wielu mężczyzn wydaje codziennie miliony złotych na kupowanie dziewczynom kwiatów i zabieranie ich do drogich restauracji.

Wiecie co? Głupi pomysł. Oczywiście, że one lubią dostawać kwiaty, z tym, że one traktują to jako oczywisty element manipulacji (który nim autentycznie jest). Jest milion lepszych sposobów na zainteresowanie sobą kobiety.

Generalnie kobiety dzielą mężczyzn na cztery grupy: Stałych partnerów, kochanków, przyjaciół i frajerów. Od partnerów oczekują stabilizacji i bezpieczeństwa, od kochanków przygody i przyjemności, od przyjaciół ciepła, wyrozumiałości, szczerości, a resztę wykorzystują do swoich zachcianek. Kupowanie jej kwiatów, prezentów… zgadnij do jakiej grupy cię zakwalifikuje? No właśnie.

Jeśli chodzi o prezenty, to w ogóle uważam, że często nie obchodzi ich sam prezent, ale jego emocjonalne zabarwienie. Uczucia, które przez niego przekazujesz, lub sam fakt, że pamiętałeś, lub chciałeś zrobić jej przyjemność. Dlatego na pewno się rozpromieni, gdy dostanie kwiatka na urodziny. Ale obskakiwanie jej bez powodu ona potraktuje jako akt desperacji, stwierdzi, że jesteś męską cipką i zrobi z ciebie najprawdopodobniej platonicznego przyjaciela (przynajmniej tak ci powie, a na prawdę zostaniesz skategoryzowany do tej ostatniej kategorii.

Cheers